Siatkarki z Bielska-Białej idą za ciosem. BKS lepszy od Developres SkyRes Rzeszów

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biala - Developres SkyRes Rzeszow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

BKS Profi Credit Bielsko-Biała pokonał u siebie zespół z Rzeszowa po tie breaku. Bielszczanki odniosły piąte zwycięstwo z rzędu i ich pozycja pod koniec rundy zasadniczej jest coraz bardziej stabilna.

 

Tore Aleksandersen odmienił BKS. Drużyna od pewnego czasu prezentuje się coraz lepiej i podobnie wygląda je sytuacja w tabeli, która z każdą kolejką jest bezpieczniejsza i oddala widmo gry o 13. miejsce. W niedzielny wieczór bielszczanki stoczyły kolejny zwycięski bój, tym razem z Developresem i zrewanżowały się mu za bolesną porażkę w pierwszej rundzie.


Zespół z Bielska-Białej lepiej wszedł w mecz. Po wyrównanym początku BKS zdołał odskoczyć za sprawą skutecznych ataków Emilii Muchy oraz Kornelii Moskwy. W ważnym momencie doskonałą zagrywką popisała się także Magdalena Gryka, dzięki czemu miejscowy zespół zdołał zbudować bezpieczną przewagę. W kluczowych momentach nie myliła się niezwykle skuteczna Mucha, a seta zakończyła Jaroslava Pencova efektownym blokiem.


Bielska drużyna swoją szansę miała również w drugim secie, ale mimo prowadzenia 6:3 nie zdołała utrzymać wysokiej skuteczności. Jej gra załamała się, gdy asa serwisowego posłała Katarzyna Mróz. Od tego czasu w szeregi BKS-u wdarł się niezrozumiały przestój, a duża liczba niewymuszonych błędów dała zwycięstwo drużynie z Rzeszowa.


Przegrana do 13 nie złamała jednak bielszczanek, które w trzecim secie pokazały charakter i ponownie rozpoczęły od prowadzenia, tym razem 4:1. Ww grze na siatce wyróżniały się zwłaszcza Emilia Mucha i Kornelia Moskwa, które miały oparcie w doświadczonej Joannie Szczurek. W tej partii to przyjezdne popełniały błąd za błędem, co jeszcze bardziej przyspieszyło zwycięstwo BKS-u.

 

Drużyna Tore Aleksandersena była na najlepszej drodze, by zgarnąć komplet punktów. W połowie czwartego seta BKS prowadził już 15:12, ale wówczas zdarzył się kolejny przestój. Ekipa z Podkarpacia doprowadziła do remisu, a grająca na wysokim poziomie skuteczności Adela Helić po raz drugi pomogła swojej drużynie wyrównać stan spotkania.


Tie-break nie układał się po myśli miejscowego zespołu, który już na poczatku przegrywał 1:5. Bielszczanki sukcesywnie odrabiały jednak straty. Developres miał dwie piłki meczowe, ale jedną skutecznym atakiem obroniła Natalia Skrzypkowska, a w drugiej akcji fenomenalnym blokiem popisała się Mucha. Chwilę później BKS przechylił szalę na swoją korzyść i cieszył się z dziewiątego zwycięstwa w sezonie.

 

BKS PROFI CREDIT BIELSKO-BIAŁA - DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW 3:2 (25:17, 13:25, 25:16, 21:25, 17:15)
BIELSKO-B.: Gryka (3), Mucha (25), Moskwa (6), Mikyskova (12), Staniucha-Szczurek (9), Pencova (14), Wojtowicz (libero) oraz Perlińska, Wańczyk (3), Skrzypkowska (4), Brzezińska (7). Trener Tore ALEKSANDERSEN.
RZESZÓW: Szczygieł (1), Kamenova (12), Mróz (5), Helić (26), Kaczorowska (14), Żabińska (3), Borek (libero) oraz Śliwińska (1), Nickowska (libero), Flakus (1), Paskova. Trener Lorenzo MICELLI.

Z tej samej kategorii