Zawierucha pod I ligową siatką. Będą derby Częstochowy

Jest zawierucha w I lidze, ale gra dwóch klubów spod Jasnej Góry wydaje się niezagrożona. Kibice pod Jasną górą zacierają ręce na samą myśl o derbach Częstochowy. Derby na pewno będą - tak twierdzą w jednym i drugim klubie. Niemniej pod I-ligową siatką powstała spora zawierucha i zestaw inauguracyjnej rundy może ulec zmianie.

AZS Częstochowa
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

AZS Częstochowa - SMS Spała, AZS PWSZ Nysa - Exact Systems Norwid Częstochowa, Ślepsk Suwałki - Olimpia Sulęcin, TSV Sanok - Krispol Września, KPS Siedlce - Lechia Tomaszów Maz., SKS Hajnówka - AZS AGH Kraków - to zestaw par I kolejki (30.09.) I ligi mężczyzn. Kibice pod Jasną górą zacierają ręce na samą myśl o derbach Częstochowy. Derby na pewno będą - tak twierdzą w jednym i drugim klubie. Niemniej pod I-ligową siatką powstała spora zawierucha i zestaw inauguracyjnej rundy może ulec zmianie. A zatem po kolei...


Norwid na tak
Exact System Norwid Częstochowa, prowadzony przez trenera Radosława Panasa, w barażu o utrzymanie się w lidze z Victorią Wałbrzych przegrał rywalizację 2-3 (ostatni mecz również 2:3). Kluby I-ligowe do 15 czerwca miały złożyć aplikacje do związku z deklaracją zgłoszenia do rozgrywek. Klub z Wałbrzycha miał poważne kłopoty i w przewidzianym terminie tego nie uczynił. Związek wysłał do częstochowskiego Norwida zapytanie, czy jest zainteresowany grą w I lidze.
- Oczywiście, że nasza odpowiedź była natychmiastowa i na tak - przekonuje trener Radosław Panas. - Jako beniaminek wcale nie byliśmy chłopakami do bicia i bodaj 12, 13 meczów przegrali po tie-breaku. Gdyby wyniki był odwrotne i gdybyśmy dodali te punkty, bylibyśmy w górnej części tabeli i gralibyśmy w w play offie. Zdobyliśmy pewne doświadczenie i uznaliśmy, że warto podjąć wyzwanie. Dlatego była decyzja na tak i gdy otrzymaliśmy potwierdzenie, zaczęliśmy robić drobne ruchy kadrowe, by wzmocnić zespół.


Przebudzenie
A tymczasem w Victorii Wałbrzych nastąpiło przebudzenie i pod koniec czerwca poinformowano władze związku, że jest budżet pozwalający na grę w I lidze. Wysłano zgłoszenie i działacze z Wałbrzycha przekonują, że to oni powinni mieć miejsce w I lidze. Powstała patowa sytuacja i o wszystkim ma zadecydować zarząd związku na posiedzeniu 18 lipca. Jaki może być werdykt?
- Na pewno nie można pozbawiać Norwida miejsca w I lidze, bo spełnił wszelkie wymogi regulaminowe - twierdzi przewodniczący wydziału rozgrywek PZPS, Marcin Weiner, jednocześnie szef śląskiego związku. - Zarząd może odrzucić zgłoszenie Victorii lub też ewentualnie uwzględnić jej odwołanie. I liga wówczas liczyłaby 13 zespołów, choć dochodzą nas głosy, że SKS Hajnówka ma poważne problemy organizacyjno-finansowe i może wycofać się z rozgrywek.
Po posiedzeniu zarządu poznamy ostateczne decyzje i oby one były wiążące już w tym sezonie.


Będzie się działo...
Będą derby Częstochowy?! - Wszystko wskazuje, że będą, choć ciągle nie mogę się pogodzić z faktem jak zostaliśmy „wykołowani” - twierdzi dyrektor sportowy AZS-u Ryszard Bosek.
- Tylko się cieszyć, że będziemy mogli wystąpić w I lidze, bo przecież 95% zespołu to młodzi chłopcy, dla których I liga jest doskonałym poligonem doświadczalnym - dodaje trener Panas. - To niezwykle wymagająca oraz wyrównana liga i wszyscy zbieraliśmy doświadczenia. Teraz zespół musi być bardziej skuteczny i dlatego poczyniliśmy pewne korekty personalne.
Jakub Oczko pożegnał się z zespołem i zaczyna pracę trenerską. Jego miejsce zajął 24-letni rozgrywający Jakub Nowosielski, zaś Damian Wdowiak na pozycji atakującego zastąpi Michała Kaczyńskiego. Z kolei do grona przyjmujących dołączył Kamil Maruszczyk. Norwid ma skład skompletowany, choć mogą jeszcze zajść drobne, kosmetyczne zmiany. Zespół będzie na pewno występował we własnej hali, gdzie czuje się najlepiej - zadeklarował trener Panas.


Niepokojąca cisza
Wokół akademickiego klubu zapanowała jakże niepokojąca cisza. Jak będzie prezentował się zespół? Kto będzie trenerem? W której hali będą występowali akademicy? Na razie na te pytania nie znajdujemy odpowiedzi. Czy będą derby miasta?
- Na pewno, choć nadal ubolewam nad tym co się stało - po raz kolejny podkreśla dyrektor Bosek. - Nie wiem, czy w mieście są potrzebne dwa kluby, ale to zupełnie inny rozdział. Na razie czujemy się jak pięściarz po nokaucie. A po nokaucie bokser ma 3 miesiące odpoczynku. My tak długo nie potrzebujemy pauzować, ale się zbieramy i niebawem powinniśmy poznać niektóre szczegóły związane z zespołem.
Czasu ucieka i większość I-ligowców ma już skompletowane składy. Akademicy zaliczyli falstart, ale może, przynajmniej w części, odrobią stracony dystans.

 

Z tej samej kategorii