Lider z Katowic zatrzymany

GKS Katowice siatkówka
 fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus
09-03-2016 | 22:21

Autor: Jakub Bochenek

Zawodnicy GKS-u doznali drugiej porażki w sezonie na własnym boisku.

W zaległym meczu 23. kolejki katowiczanie nie sprostali SMS-owi Spała, ale wywalczyli punkt, dzięki czemu umocnili się na pozycji lidera pierwszoligowych rozgrywek.

 

Skuteczni w polu serwisowym oraz w ataku gospodarze pewnie wygrali inauguracyjną odsłonę. Swoje szanse mieli również w drugiej odsłonie, którą przegrali na przewagi. Wówczas wiatru w żagle nabrali uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Dobra gra na siatce wróciła w szeregach GKS-u w czwartym secie, ale tie-break był już popisem gości ze Spały, którzy w pewnym momencie prowadzili już 10:3 i tej przewagi nie zmarnowali. - Szkoda tego spotkania, bo rzeczywiście mieliśmy swoje szanse. Najbardziej boli drugi set, bo przecież mieliśmy piłkę setową, ale nie potrafiliśmy jej wykorzystać - przyznał Jan Król, atakujący GKS-u.


Dzięki zdobytemu punktowi katowiczanie prowadzą w tabeli i mają dwa punkty przewagi nad Ślepskiem Suwałki. W ostatnich dwóch kolejkach zmierzą się na własnym boisku z Victorią Wałbrzych oraz ze Stalą Nysa na wyjeździe. - Jeśli zaprezentujemy swoją grę, to powinniśmy wyjść zwycięsko z tych pojedynków. Wówczas play off rozpoczniemy z pozycji lidera, a więc tak, jak planowaliśmy – zakończył Król.


GKS KATOWICE - SMS PZPS SPAŁA 2:3 (25:19, 27:29, 19:25, 25:23, 10:15)
KATOWICE: Fijałek (2), Błoński (7), Kalembka (9), Król (24), Sobański (6), Mariański (libero) oraz Butryn (2), Naliwajko (8), Jurkojć, Przystał, Biegun, Januszewski (libero). Trener Grzegorz SŁABY.
SPAŁA: Kozub, Kwolek (20), Niemiec (8), Domagała, Fornal (20), Kochanowski (12), Masłowski (libero) oraz Gruszczyński (libero), Zwiech, Szymański, Rejchtel, Rybicki (10). Trener Sebastian PAWLIK.