Zygfryd Kuchta: Trenerem powinien być ktoś swój

Zygfryd Kuchta
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

Zespół na kwalifikacje olimpijskie będzie musiał być oparty na zawodnikach z mistrzostw Europy - mówi wiceprezes ZPRP.

TOMASZ MUCHA: Kiedy ogłosicie konkurs na nowego selekcjonera męskiej reprezentacji?
ZYGFRYD KUCHTA: W ciągu najbliższych trzech dni. Musieliśmy zakończyć mistrzostwa Europy. Ale wybór następcy Michaela Bieglera to obecnie najbardziej pilna sprawa związku.

 

Kto będzie w komisji konkursowej?
ZYGFRYD KUCHTA: Prezes Andrzej Kraśnicki, dyrektor szkolenia Jerzy Eliasz, ja jako szef Rady Trenerów, honorowy prezes Janusz Czerwiński i może jeszcze jedna osoba.

 

Jak będzie się odbywał wybór?
ZYGFRYD KUCHTA: Przyjrzymy się ofertom, zobaczymy, czy pasują do naszych założeń. Szczegółów jeszcze nie omawialiśmy, mistrzostwa trwały, prezes był w Warszawie, my w podróżach między Krakowem a Wrocławiem. We wtorek będziemy dyskutować, ustalimy warunki konkursu, zamieścimy ogłoszenie.

 

Co dalej?
ZYGFRYD KUCHTA: Po rozmowach z kandydatami zaproponujemy dwóch finalistów. Zarząd ZPRP w głosowaniu dokona wyboru.

 

Kiedy można spodziewać się nazwiska nowego trenera?

ZYGFRYD KUCHTA: Myślę, że za dwa, trzy tygodnie. Jak mówiłem, to bardzo pilna sprawa, bo już na początku kwietnia reprezentację czeka turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Dobrze byłoby, gdyby nowy trener miał trochę czasu na wprowadzenie w życie swoich pomysłów. Tym bardziej że nie będzie wolnych terminów na jakieś zgrupowanie, kadra zbierze się dopiero przed samym turniejem kwalifikacyjnym.

 

Czy to ma być trener „doraźny”, który tylko ma doprowadzić tę grupę ludzi do igrzysk, czy ktoś na dłuższą metę?
ZYGFRYD KUCHTA: Wolelibyśmy oczywiście od razu trenera, który pracowałby długofalowo. Kogoś, kto sprawowałby zarazem pieczę nad wszystkimi kadrami, narzucał w nich jeden i tam sam system grania, wskazywał, na które elementy wyszkolenia i taktyki stawiać. Tak by zawodnik, który pokonuje kolejne szczeble i wchodzi do pierwszej reprezentacji, miał już bazę i nie uczył się wszystkiego od zera.

 

Na giełdzie pojawia się coraz więcej nazwisk kandydatów. Któreś pana przekonuje?
ZYGFRYD KUCHTA: Chce mnie pan skłonić do podania mojego faworyta? Rozumiem, że dla was to jest bardzo ciekawy temat, ale proszę wybaczyć, nie będziemy publicznie nikogo oceniać. Zobaczymy, kto się zgłosi. Jak niebo jest bezchmurne, to ta konstelacja gwiazd faktycznie jest olśniewająca. Kandydaci mogą się sami wypowiadać, ale ostatecznie liczyć się będzie ich profesjonalna propozycja, rzetelność i bezwarunkowa gotowość.

 

To musi być Polak?
ZYGFRYD KUCHTA: Nie możemy stawiać takich ograniczeń, bo to byłoby zamykanie konkurencji. Ale jednak chcielibyśmy, żeby to był ktoś od nas, człowiek znający nasze realia, umiejący się w nich poruszać. Bo nie ma czasu, żeby dopiero robić obserwacje, uczyć się, poznawać. Zespół na kwalifikacje olimpijskie będzie musiał być oparty na zawodnikach, którzy grali w mistrzostwach Europy, być może nieznacznie uzupełniony. Ale nie mamy takiego potencjału, żeby robić rewolucję w składzie.

 

 

 

Więcej czytaj w poniedziałkowym Sporcie

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~rudynieczerwonyUżytkownik anonimowy
~rudynieczerwony :
No photo~rudynieczerwonyUżytkownik anonimowy
,,Stój kto idzie!?Swój ." Twój czy Nasz,czyli kto!?
wg SJP PWN pot.,,ktoś bliski,należący do tego samego środowiska,do rodziny"
1 lut 16 15:23
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~aaaUżytkownik anonimowy
~aaa :
No photo~aaaUżytkownik anonimowy
coś mi tu nie gra z trenerem Bieglerem...Przez ponad 3 lata brak polskiego języka nikomu nie przeszkadzał ,a tu nagle brak komunikacji ,brak zrozumienia z drużyną?
1 lut 16 15:17 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii