Pewne zwycięstwo polskich szczypiornistek

Polska - Ukraina
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

W rozgrywanym w Gdańsku towarzyskim turnieju kobiet reprezentacja Polski pokonała Ukrainę 26:17 (11:8).

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Polek, które szybko objęły dwubramkowe prowadzenie. Wydawało się, że przewaga ta może tylko rosnąć, a pierwszy kwadrans potwierdził te przypuszczenia.

 

Dopiero zryw Ukrainek w drugich piętnastu minutach przyniósł im względną nadzieję na korzystny rezultat, do przerwy Polska prowadziła jednak 11:8.

 

Start drugiej odsłony kibice zapamiętają głównie ze znakomitych ataków Kingi Grzyb, polska rozgrywająca bezlitośnie ogrywała Natalię Wołownyk i nie miała problemów z umieszczeniem piłki w bramce strzeżonej przez Yudit Baloh.

 

Solidna gra w obronie i kolejne kontrataki w zasadzie rozstrzygnęły losy pojedynku na korzyść Biało-czerwonych, które w 37 minucie wygrywały już 18:11. Na słowa uznania zasłużyła też Kinga Achruk – ciężka praca na środku obrony i skuteczność pod bramką rywalek to solidny stempel kapitan reprezentacji Polski na końcowym wyniku meczu.

 

Dystans dzielący obie ekipy wzrósł nawet do dziewięciu bramek i stało się jasne, że żadna niespodzianka tego wieczoru się już nie zdarzy. Biało-czerwone pewnie pokonały Ukrainę 26:17. Jutro na zakończenie turnieju podopieczne Leszka Krowickiego o 14.00 podejmą Słowację.

 

Polska – Ukraina 26:17 (11:8)

 

UKRAINA: Jablonska Bobal, Baloh - Borszczenko 4, Glibko 4, Snopowa 3, Wołownyk, Kompanijets, Smolich 1, Lezinska, Andrijczuk 2, Lajuk 2, Smbatian 1.

POLSKA: Gawlik, Płaczek - Balsam 2, Michałów 2, Galińska 1, Roszak 1, Grzyb 4, Janiszewska 3, Rosiak, Gęga, Kozłowska, Sądej 1, Lisewska 1, Szarawaga 4, Achruk 6, Nocuń 1.

Z tej samej kategorii