Przy lampce wina biało-czerwoni świętowali awans i... urodziny Krajka

Otrzymałem życzenia od trenerów i chłopaków, jednak zespół sprawił mi już wczoraj wieczorem najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć

reprezentacja Polski
 /  fot. z  /  źródło: Pressfocus

Generalnie środa była dniem wolnym dla reprezentacji Polski, jedynie poranna odnowa biologiczna była obowiązkowa. Potem po obiedzie wszyscy kadrowicze, mając zgodę od selekcjonera Michaela Bieglera, mogli spotkać się z bliskimi również poza hotelem. 

- Środa jest luźnym dniem, który poświęcimy na spotkanie z rodzinami, zabawę z dziećmi. Dopiero w czwartek zaczniemy przygotowania do kolejnego ważnego meczu na Euro z Norwegią - poinformował Bartosz Konitz, który wraz z kilkoma kolegami reprezentował drużynę w trakcie popołudniowego briefingu z mediami. 

Wówczas też dziennikarze dowiedzieli się o prezencie urodzinowym dla środowego solenizanta, Przemysława Krajewskiego. 

- Otrzymałem już życzenia od trenerów i chłopaków, jednak zespół sprawił mi już wczoraj wieczorem najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć - mam na myśli zwycięstwo nad Francją, mistrzami olimpijskimi, świata i Europy - zdradził nam „Krajek” dodając - Na kolacji po meczu z Francją mogliśmy wypić po lampce wina i trochę sobie poświętować. Zasłużyliśmy na to. 

Skrzydłowy Azotów Puławy, który skończył 20 stycznia, czyli dzisiaj, dokładnie 29 lat obiecał, że w rewanżu sam postara dołożyć się na parkiecie do... prezentu dla Karola Bieleckiego, który z kolei 23 stycznia, a więc w dniu naszego pierwszego pojedynku w drugiej fazie mistrzostw Europy z Norwegią, skończy 34 lata.

 

 

Z tej samej kategorii