Przy lampce wina biało-czerwoni świętowali awans i... urodziny Krajka

reprezentacja Polski
 /  fot. z  /  źródło: Pressfocus
20-01-2016 | 17:45

Autor: Zbigniew Cieńciała

Otrzymałem życzenia od trenerów i chłopaków, jednak zespół sprawił mi już wczoraj wieczorem najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć

Generalnie środa była dniem wolnym dla reprezentacji Polski, jedynie poranna odnowa biologiczna była obowiązkowa. Potem po obiedzie wszyscy kadrowicze, mając zgodę od selekcjonera Michaela Bieglera, mogli spotkać się z bliskimi również poza hotelem. 

- Środa jest luźnym dniem, który poświęcimy na spotkanie z rodzinami, zabawę z dziećmi. Dopiero w czwartek zaczniemy przygotowania do kolejnego ważnego meczu na Euro z Norwegią - poinformował Bartosz Konitz, który wraz z kilkoma kolegami reprezentował drużynę w trakcie popołudniowego briefingu z mediami. 

Wówczas też dziennikarze dowiedzieli się o prezencie urodzinowym dla środowego solenizanta, Przemysława Krajewskiego. 

- Otrzymałem już życzenia od trenerów i chłopaków, jednak zespół sprawił mi już wczoraj wieczorem najlepszy prezent, jaki mogłem sobie wymarzyć - mam na myśli zwycięstwo nad Francją, mistrzami olimpijskimi, świata i Europy - zdradził nam „Krajek” dodając - Na kolacji po meczu z Francją mogliśmy wypić po lampce wina i trochę sobie poświętować. Zasłużyliśmy na to. 

Skrzydłowy Azotów Puławy, który skończył 20 stycznia, czyli dzisiaj, dokładnie 29 lat obiecał, że w rewanżu sam postara dołożyć się na parkiecie do... prezentu dla Karola Bieleckiego, który z kolei 23 stycznia, a więc w dniu naszego pierwszego pojedynku w drugiej fazie mistrzostw Europy z Norwegią, skończy 34 lata.