Polki jedną nogą we Francji

Trener Leszek Krowicki nie krył zadowolenia po wygranym przez biało-czerwone wyjazdowym meczu ze Słowacją (29:20) w eliminacjach do mistrzostw Europy 2018. - To zawody, które należy uznać za udane. Słowaczki zagrały bardzo dobrze z Czarnogórą, przegrały tylko jedną bramką, więc mogliśmy się ich obawiać - powiedział Krowicki.

Druzyna Leszek Krowicki (Trener, Head Coach) Monika Michalow, Aneta Labuda, Monika Kobylinska, Romana Roszak, Kinga Grzyb, Weronika Gawlik, Karolina Kudlacz - Gloc, Katarzyna Janiszewska, Adrianna Placzek, Daria Zawistowska, Joanna Drabik, Joanna Kozlowsk
 fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

Po dwóch rundach spotkań biało-czerwone liderują w grupie 2 eliminacji, wyprzedzając Czarnogórę, z którą wygrały korespondencyjny pojedynek w liczbie rzuconych bramek Włoszkom i Słowaczkom. Następne mecze kwalifikacji do francuskich mistrzostw Polki rozegrają w marcu właśnie z ekipą z Bałkanów. Już wtedy mogą sobie zapewnić awans, który uzyskają dwa czołowe zespoły grupy.

 

Za mecz w Nitrze szkoleniowiec pochwalił cały zespół, ale wyróżnił bramkarkę. - Byliśmy przekonani, że ich bardzo doświadczona druga linia będzie aktywna, ale dziewczyny bardzo dobrze współpracowały. Znakomicie w bramce zagrała Ada Płaczek i dzięki niej już w pierwszej połowie kilka razy mogliśmy zagrać z kontrataku. Taki właśnie był plan - stwierdził.
Piłkarki ze Słowacji próbowały atakować różnymi metodami, ale ostatecznie nie znalazły sposobu na reprezentację Polski. - Przeciwniczki zmieniały system w obronie, ale byliśmy na to gotowi i wszystkie nasze koncepcje dobrze funkcjonowały. O ile po spotkaniu z Włoszkami mówiliśmy, że graliśmy ze słabym rywalem, to po starciu ze Słowaczkami możemy odczuwać zadowolenie. 20 straconych bramek na wyjeździe, na międzynarodowym poziomie, świadczy o tym, że gra w obronie nam dobrze wychodziła - powiedział Krowicki.


Kolejne zgrupowanie już niedługo. - Jest teraz czas, aby dziewczyny zagrały w rozgrywkach ligowych i pucharowych. Spotkamy się w listopadzie i będziemy uczestniczyć w turnieju o Puchar Karpat w Rumunii. Później bezpośrednio zaczniemy przygotowania do mistrzostw świata w Niemczech - podsumował Leszek Krowicki.

 

 

Z tej samej kategorii