Najważniejsza niedziela

To będzie największe wyzwanie w trenerskiej karierze Piotra Przybeckiego. Dziś w Portugalii biało-czerwoni zaczynają bój o uratowanie przyszłorocznych mistrzostw świata.

Polska - Rumunia
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Na otwarcie turnieju prekwalifikacji MŚ 2019 w Povoa de Varzim polscy piłkarze ręczni zmierzą się z Kosowem (18.15), w sobotę z Cyprem (21.30), a na zakończenie w niedzielę z gospodarzami (19.00). Nie ujmując nic pozostałym dwóm drużynom, prezentują jednak poziom półamatorski i to potyczka z Portugalią przed jej publicznością zadecyduje o „być albo nie być” biało-czerwonych na najbliższe dwa lata. Porażka będzie oznaczać, że w czerwcu nie zagrają decydującej rundy play off o udział w duńsko-niemieckim mundialu (odbędzie się za rok w styczniu), który jest zarazem pierwszą eliminacją olimpijską Tokio 2020.

 

Klamra Przybeckiego
Na tak niskim pułapie - za sprawą fatalnych eliminacji do Euro 2018 - nasz zespół znalazł się po raz pierwszy od 2005 roku, gdy pracę z nią zaczynał charyzmatyczny Bogdan Wenta. Wtedy jednak Polska była gospodarzem turnieju w Radomiu, na dodatek awansowały z niego dwie drużyny, więc porażka ze Słowacją – po pokonaniu Holandii i Azerbejdżanu – była bezbolesna. Grał w nim zresztą obecny selekcjoner, kończąc trwającą 15 lat przygodę z kadrą w roli zawodnika.

 

Po 13 latach reprezentacja - z Przybeckim już na ławce - wraca do punktu zero. O ile wtedy jej potencjał sportowy przerastał przaśną organizację wokół niej, o tyle teraz role się odwróciły - piłkarzom niczego nie brakuje, ale nie wiadomo, czy przemeblowanej drużynie starczy umiejętności.

 

- Mimo wszystko są w tej drużynie zawodnicy, którzy mają już doświadczenie: Piotr Chrapkowski, Kamil Syprzak, Piotr Wyszomirski. Pomaga nam także Sławek Szmal. Jest więc parę osób, na których spoczywa ciężar prowadzenia zespołu na boisku - podkreśla selekcjoner.

 

Czy zagra Daszek?
Przybecki ma do dyspozycji 19 zawodników. Przeziębiony był kołowy Maciej Gębala, a Michał Daszek trenował indywidualnie po tym, jak kilka dni temu w meczu z Białorusią skręcił staw skokowy. Występ 26-latka z Portugalią nie jest jednak wykluczony, a nawet gdyby prawoskrzydłowy Orlenu Wisły Płock nie mógł biegać, gotowy na trzy mecze jest o 5 lat młodszy Arkadiusz Moryto. Dobrą informacją jest fakt, że w zajęciach ćwiczą już normalnie inni lekko kontuzjowani leworęczni gracze Paweł Paczkowski i Rafał Przybylski.

 

Wybierając skład na Kosowo, Przybecki skreśli pewnie - oprócz Daszka - jednego z czterech obrotowych oraz bramkarza Sławomira Szmala (do protokołu można wpisać 16 zawodników). - Sławek miał zagrać w niedzielę w turnieju z Hiszpanią, ale wobec bardzo dobrej postawy Adama Morawskiego nie było sensu robić zmiany. Ale trenuje cały czas na pełnych obrotach, może nam się przydać - mówi o swoim 40-letnim asystencie trener Przybecki.

 

Rozmiar ma znaczenie
Z Kosowem i Cyprem Przybecki - zważywszy na intensywny terminarz turnieju - będzie chciał wykorzystać wszystkich zawodników. - Mamy szacunek dla rywali, ale kluczem będzie nasza koncentracja i wyjście na parkiet bez „przegrzania” - przekonuje selekcjoner.

 

Rozmiary wygranych mogą zapewnić przewagę przed ostateczną bitwą Polska - Portugalia. Kto nastrzela outsiderom więcej goli, temu w niedzielny wieczór do awansu wystarczy remis...

 

Polacy mają tu przewagę nad gospodarzami: ich mecz z Kosowem zaplanowano w sobotę na godz. 19. (polskiego czasu), zaś Polski z Cyprem na 21.30, czyli biało-czerwoni będą wiedzieli, jak wysoko muszą zwyciężyć, by dzień później wystarczył im remis. Wiele wskazuje na to, że w piątek i w sobotę padną wysokie zwycięstwa reprezentacji, ale najważniejsza i tak będzie niedziela...

 

 

Terminarz turnieju w Povoa de Varzim
Piątek: POLSKA - Kosowo (godz. 18.15), Portugalia - Cypr (20.30)
Sobota: Kosowo - Portugalia (19.00), Cypr - POLSKA (21.30)
Niedziela: Cypr - Kosowo (16.30), Portugalia - POLSKA (19.00)

 

Reprezentacja Polski
BRAMKARZE: Adam Morawski (Orlen Wisła Płock), Sławomir Szmal (PGE Vive Kielce), Piotr Wyszomirski (TBV Lemgo – Niemcy).
ROZGRYWAJĄCY: Tomasz Gębala (Wisła), Kamil Krieger (MMTS Kwidzyn), Stanisław Makowiejew (Piotrkowianin), Piotr Chrapkowski (SC Magdeburg – Niemcy), Paweł Paczkowski (Motor Zaporoże – Ukraina), Paweł Genda (VfL Luebeck-Schwartau – Niemcy), Rafał Przybylski (Fenix Tuluza – Francja), Łukasz Gierak (TuS N-Luebbecke – Niemcy).
SKRZYDŁOWI: Michał Daszek, Przemysław Krajewski (obaj Wisła), Adrian Nogowski (MMTS), Arkadiusz Moryto (Zagłębie Lubin).
OBROTOWI: Maciej Gębala (Wisła), Marek Daćko (NMC Górnik Zabrze), Kamil Syprzak (FC Barcelona, Hiszpania), Patryk Walczak (Massy Essonne, Francja).

 

Z tej samej kategorii