Odjazd po przerwie. Biało-czerwoni lepsi od Bahrajnu w Pucharze Czterech Narodów

Polscy piłkarze ręczni pokonali Bahrajn i awansowali do finału rozgrywanego w Gdańsku Pucharu Czterech Narodów.

Polska - Bahrajn
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Zwycięstwem w pierwszym w historii meczu z Bahrajnem polscy piłkarze ręczni rozpoczęli udział w rozgrywanym w Gdańsku turnieju 4 Nations Cup. Puchar Czterech Narodów jest bardzo ważnym etap przygotowań do turnieju kwalifikacyjnego do MŚ, który w połowie stycznia odbędzie się w Portugalii. Do dalszej fazy eliminacji awansuje tylko zwycięzca, a wraz z biało-czerwonymi wezmą w nim udział także ekipy gospodarzy oraz Kosowa i Cypru.

 

Początek meczu był dziwny, bo w trakcie 10 inauguracyjnych minut padły tylko cztery bramki, a trzy z nich zdobył Arkadiusz Moryto. Po kwadransie prowadziliśmy jednak pięcioma golami (7:2) i wydawało się, że złapaliśmy rytm, który pozwoli spokojnie ograć azjatycką siódemkę, tymczasem w 21 minucie nasze prowadzenie stopniało do 8:7 i trener Piotr Przybecki musiał na nowo układać grę w trakcie minutowej przerwy na żądanie. Goście trzymali się jednak nadal dzielnie i na przerwę udawali się z tylko dwubramkową stratą. A mogli mieć jeszcze lepsze samopoczucie, gdyby Mahamed Habib skutecznie wykonał rzut karny na 30 sekund przed syreną. - Dobre zagrania przeplatamy złymi. No cóż, to kwestia zgrania. Gdybyśmy jednak w ataku zagrali skuteczniej, to i wynik byłby dla nas korzystniejszy – oceniał w przerwie grę Polaków debiutant w dobrym stylu Stanisław Makowiejew.

 

Druga połowa była już lepsza w wykonaniu biało-czerwonych, którzy szybko odjechali rywalom na pięć, a potem siedem trafień (19:12 w 42 min). Mecz przybrał jednostronny charakter, Bahrajn rzucił przez 20 minut tylko dwie bramki, dzięki czemu Polacy spokojnie awansowali do finału.

 

W pierwszym meczu gdańskiego turnieju Białoruś pokonała Japonię 31:27 (14:11). W piątek pokonani zagrają o trzecie, natomiast zwycięzcy - w finale. Te spotkania zaplanowano, odpowiednio na godz. 16.00 i 18.30.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
Bezposrednio przed spotkaniem z Bahrajnem obejzalem w necie spotkanie juniorow mlodszych z reprezentacja Saar na turnieju w niemieckim Merzig (zakonczony remisem po 29) i poziom byl ten sam. Reprezentacji potrzeba jak tlenu trenera z charyzma i lidera na parkiecie
29 gru 17 13:06
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii