Dujszebajew - albo kadra, albo Vive

Otwarty trening reprezentacji Polski
 fot. Martyna Szydłowska  /  źródło: Pressfocus

Fundamentalnej odbudowy reprezentacji nie może robić ktoś z doskoku, w przerwach pomiędzy meczem ligowym a rozgrywkami w Lidze Mistrzów, nawet jeżeli przekonuje, że piłka ręczna to całe jego życie. Owszem, w piłce ręcznej łączenie pracy w klubie i reprezentacji jest często spotykane, ale nie jest normą - nie tylko na Białorusi, ale też we Francji czy w Niemczech, czyli w handballowych potęgach.

Nawet bezkompromisowy zwykle w sądach Marek Panas przytomnie zauważył, że klęsce w Mińsku i w eliminacjach mistrzostw Europy nie jest winny tylko Tałant Dujszebajew. Krytyka, jaka spadła na selekcjonera ze strony kibiców i środowiska, nie jest jednak bezprzedmiotowa. Rozczarowanie wynikami, jakie reprezentacja notuje pod wodzą Kirgizo-Hiszpana, jest jednak wielkie, pewnie nawet w samym Związku Piłki Ręcznej w Polsce, który jesienią przedłużył kontrakt z trenerem do igrzysk w Tokio 2020.


Po tym, co oglądaliśmy w Mińsku, grupa przeciwników Dujszebajewa radykalnie wzrosła, a żądania jego dymisji nie są już odosobnione. Nawet jeżeli federacja nie zerwie z nim kontraktu, wydaje się, że sytuacja dojrzała do tego, by zasadniczo zmienić formułę pracy, a także negocjować kalendarz rozgrywek z PGNiG Superligą. Przed meczem w Mińsku białoruskie kluby oddały kadrze dodatkowy tydzień, podczas gdy biało-czerwoni grali praktycznie z marszu, mając ledwie trzy dni na przygotowania.


Reprezentacja znalazła się na ostrym wirażu i wymaga fundamentalnej przebudowy, postawienia na młodzież, szukania talentów, gdzie się da, jeżdżenia, oglądania, rozmawiania, koordynowania, pracy niemalże od podstaw, bo to, że obecna generacja zawodników nie dorasta do pokolenia Lijewskich, Jureckich, Szmala, Bieleckiego, Tkaczyka, Jurasika czy Siódmiaka, nie ulega żadnej wątpliwości. Na sukcesy równe im przyjdzie nam znów trochę poczekać i raczej jest pewne, że nie przyjdą już na japońskich igrzyskach, bo sam awans na nie będzie cudem.


Wspomnianej pracy u podstaw nie może więc robić ktoś z doskoku, w przerwach pomiędzy meczem ligowym a rozgrywkami w Lidze Mistrzów, nawet jeżeli przekonuje, że piłka ręczna to całe jego życie. Owszem, w piłce ręcznej łączenie pracy w klubie i reprezentacji jest często spotykane, ale Jurij Szewcow skupia się tylko na kadrze Białorusi (widzieliśmy efekt), podobnie we Francji przez lata, zgarniając worek tytułów, czynił to legendarny Claude Onesta, a teraz po nim Didier Dinart; Dagur Sigurdsson doprowadził Niemców do tytułu mistrza Europy 2016 i brązu w Rio, rezygnując wcześniej z pracy w Fuechse Berlin. Przykłady można mnożyć – na podobny krok, kończąc pracę w Oldenburgu, zdecydował się zresztą prowadzący żeńską kadrę Leszek Krowicki.


Jeżeli więc Dujszebajew naprawdę chce polską reprezentację wskrzesić z popiołów, powinien skupić się tylko na tym i zrezygnować z pracy w Vive Kielce. Roboty i tak będzie miał po pachy. Taka jest potrzeba i taki jest interes polskiej piłki ręcznej. Jeżeli nie - trzeba szukać nowego fachowca na pełny etat.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~BurgerUżytkownik anonimowy
~Burger :
No photo~BurgerUżytkownik anonimowy
Jestem tylko ciekawa,jaki fachowiec zatrudni sie na pelny etat w kadrze za takie smieszne pieniadze jakie oferuje ZPRP.Porownujac inne zwiazki czy federacje to sa smieszne kwoty.Bo rozumiem,ze bedziemy oczekiwac w zamian za Dujszebajewa trenera doswiadczonego i z tytulami,a nie pierwszego lepszego z podrzednej ligi.
7 maja 12:44 | ocena:100%
Liczba głosów:9
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~OWPUżytkownik anonimowy
~OWP :
No photo~OWPUżytkownik anonimowy
No to wybral. Ciekawe czy teraz pojawi sie jakis "Sigurdsson" i "wskrzesi polska reprezentacje z popiolow". Nowemu trenerowi zycze powodzenia i przede wszystkim odporosci na "poparcie medialne"
8 maja 00:43 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~OWPUżytkownik anonimowy
~OWP :
No photo~OWPUżytkownik anonimowy
Widze, ze moj komentarz dotknal "honoru zawodowego" redaktora Muchy i nie zostal opublikowany. Prawda w oczy kole Panie redaktorze? Chetnie z Panem podyskutuje o tym jak procuje sie z mlodzieza w Europie
7 maja 15:19 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii