Karolina Kudłacz-Gloc: Dobrze grać, dobrze się bawić!

- Liczy się tylko to, co przed nami, ale mamy duże aspiracje, chcemy wygrywać z najlepszymi - zapewnia Karolina Kudłacz-Gloc, kapitan biało-czerwonych.

Polska - Wlochy
 źródło: Pressfocus

 

Pani Karolino, witamy ponownie w roli kapitana reprezentacji Polski!
KAROLINA KUDŁACZ-GLOC: Rzeczywiście. Stało się to bardzo spontanicznie, zwłaszcza dla mnie, przed meczem z Włochami, bo ten temat nie był wcześniej poruszany. I cóż mogę więcej powiedzieć - miło mi!

 

Wróciła pani po rocznej przerwie do reprezentacji i swoimi bramkami, dobrą grą przyczyniła się do demolki reprezentacji Włoch...
KAROLINA KUDŁACZ-GLOC: Ktoś, kto tak myśli, patrzy tylko przez pryzmat bramek, nie rozumie piłki ręcznej. Z Włochami cały zespół rozegrał dobre spotkanie, bo dobrze pracował na zgrupowaniu przed inauguracją eliminacji. A ja? Trenuję dopiero od trzech tygodni, rozegrałam tylko dwa mecze po rocznej przerwie, więc musiałam „poczuć” piłkę, parkiet, a jako kapitan starałam się przekazać koleżankom, że nie tylko możemy dobrze grać, ale i dobrze się bawić.

 

Czapki z głów przed „Kudi”, która w takim stylu wróciła do reprezentacji - mówiła Kinga Achruk, która oddała pani opaskę...
KAROLINA KUDŁACZ-GLOC: Dziękuję! Mało kto wie, że trenowałam praktycznie do ostatniego dnia przed porodem. Na parkiet wróciłam też bardzo szybko, bo ledwie dwa tygodnie po urodzeniu dziecka. Ale liczy się teraz tylko to, co przed nami, czyli mecz ze Słowacją. To będzie zupełnie inna potyczka niż z przeciętnymi Włoszkami. Ale mamy duże aspiracje, chcemy wygrywać z najlepszymi.

 

W Nitrze będą wyższe wymagania...
KAROLINA KUDŁACZ-GLOC: Zdajemy sobie z tego sprawę. W piłce ręcznej najwyższy poziom zaczyna się od dobrej gry w defensywie i my w tym elemencie nieźle sobie radziłyśmy. Słowaczki są jednak dużo silniejsze od Włoszek, w dodatku będą grały na własnym parkiecie. Będziemy musiały spokojnie konstruować nasze akcje w ataku pozycyjnym i stamtąd ciągnąć kontry. Słowaczki są do ogrania, jednak tylko w przypadku naszej bardzo dobrej gry, w co wierzę.

 

Z tej samej kategorii