„To polska ziemia. Będziemy jej bronić!”

Jurecki
 /  fot. z  /  źródło: Pressfocus

Już o godz. 20.30 biało-czerwoni rozpoczną udział w mistrzostwach Europy bojem z Serbią. W przedmeczowych zapowiedziach uderzyli w... patriotyczne tony.

Michał DASZEK: Cieszymy się, że zagramy u siebie w Polsce. Nasi kibice dodadzą nam skrzydeł, sprawią, że jeśli nawet coś nie wyjdzie, to potknięcia poniosą nas dalej. Jak zaśpiewają Mazurka Dąbrowskiego, to na pewno ciarki przelecą nam po plecach.

Zaczynamy mistrzostwa z doskonale znanymi nam Serbami. Bardzo wiele wiemy o tym zespole, więc Serbowie nie zaskoczą nas niczym. Jesteśmy świetnie przygotowani do mistrzostw, rola gospodarza dodatkowo zobowiązuje. Nawet gdybyśmy źle weszli w mecz, to się nie poddamy. Do tego pierwszego spotkania w mistrzostwach Europy z Serbami podchodzimy ze spokojem i pokorą, ale i wiarą we własne siły.

 
Piotr WYSZORMISKI: - Nie czuję wielkiego napięcia, ono zapewne pojawi się dopiero na rozgrzewce przedmeczowej. Jesteśmy dobrze przygotowani, swoją pracę wykonaliśmy w stu, a nawet w zdecydowanie większej liczbie procent. Jesteśmy też w dobrej dyspozycji i mam nadzieję, że tę dobrą formę utrzymamy przez cały turniej. Presja nam nie straszna. Jesteśmy na tyle doświadczonym zespołem, w tylu dramatycznych meczach, ciężkich turniejach braliśmy już udział, że to wielkie ciśnienie nam nie straszne. Chcemy dobrze wejść w turniej, więc najważniejszej, ale i najgorsze jest to pierwsze spotkanie z Serbią. Wiadomo - mistrzostwa są w Polsce i nasi kibice nie wyobrażają sobie innego wyniku, niż zwycięstwo na inaugurację. Nie będzie to jednak takie łatwe. Zespoły z Bałkanów trochę nam nie leżą, z drugiej strony skoro gramy w Polsce, to takie myślenie nie może zagościć w naszych głowach. Jest nas trzech równorzędnych bramkarzy, więc bez względu na to, który z nas będzie w kadrze, który wyjdzie na boisko, to będzie walczył z całych sił, całego serca dla Polski.


Bartosz JURECKI: To jest nasze boisko, to nasza hala, to polska ziemia - będziemy jej bronić! W Krakowie dobrze się czujemy, czujemy się jak u siebie w domu. Liczymy w tym turnieju na dużo, ale najważniejszy jest teraz inauguracyjny mecz z Serbią. Serbowie są bardzo ambitnym zespołem. Przyjadą do Polski bez dwóch swoich największych gwiazd (Marko Vujina i Momira Ilicia - przyp. red.), co nie zmienia faktu, że mają w kadrze wielu innych, doskonałych i bardzo doświadczonych zawodników. Mecze z nimi były zwykle bardzo wyrównane, wyniki oscylowały wokół jednej-dwóch bramek na korzyść któregoś z zespołów. Serbowie mocno prą do przodu, mają silnego kołowego i dobrych skrzydłowych. Ale poradzimy sobie. Jestem pozytywnie nastawiony, by pomóc drużynie, tym bardziej, że z moim zdrowiem już wszystko w porządku, a indywidualne treningi pod opieką naszych fizjoterapeutów sprawiły, że jestem dobrze przygotowany do Euro.

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii