Polki blisko kompromitacji. Wygrana z Angolą po rzutach karnych

Szczypiornistki reprezentacji Polski wygrały mecz z Angolą rozgrywanym w ramach Mistrzostw Świata. Mimo tego, że podopieczne trenera Leszka Krowickiego były faworytkami starcia, wygrały dopiero po serii rzutów karnych.

Kinga Grzyb
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Początek meczu nie ułożył się najlepiej dla Biało-Czerwonych - nie dość, że Polki grały apatycznie i niedokładnie, to jeszcze drużyna szybko straciła Joannę Drabik, która doznała urazu nosa oraz Joannę Szarawagę. Gra jednak była wyrównana, ale na przerwę podopieczne trenera Krowickiego schodziły przegrywając 12:13.

 

Druga połowa była w wykonaniu Polek fatalna, przez co reprezentacja Angoli szybko podwyższyła prowadzenie (18:12). Biało-Czerwone dopięły swego dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, doprowadzając do remisu 24:24 po golu wyróżniającej się skrzydłowej Kingi Grzyb. O wygranej miała zdecydować seria rzutów karnych.

 

Ostatecznie minimalnie lepiej z 7. metra rzucały zawodniczki z Polski (decydujące trafienie zanotowała Kudłacz-Gloc) i to one zagrają w poniedziałek (11 grudnia) o Puchar Prezydenta IHF.

 

Angola - Polska 33:34 (24:24, 13:12)

Angola: Branco, Alberto - Nenganga, Silva I., Paulino, Machado, Silva V., Paulo, Kassoma, Kamalandua, Oliveira, Carlos, Peres, Cazanga, dos Santos, Guialo.

Polska: Gawlik, Płaczek - Achruk, Kobylińska, Kozłowska, Kudłacz-Gloc, Lisewska, Roszak, Urtnowska, Zych, Górna, Grzyb, Janiszewska, Michałów, Drabik, Szarawaga.

Czerwona kartka: Juliana Jose Machado (Angola) w 45 min.

Sędziowali: Ibrahim Ozdeniz i Kursad Erdogan z Turcji.

Z tej samej kategorii