Czy Tokaj zostanie w Górniku?

    NMC Gornik Zabrze - VIVE Tauron Kielce
     fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Maciej Tokaj coraz śmielej poczyna sobie w superlidze, ale decydujący głos o tym, czy zostanie w Zabrzu, należy do Orlenu Wisły Płock.

    23-letni rozgrywający trafił do NMC Górnika latem. Jest wychowankiem zespołu z Płocka, z którym w 2013 roku zdobył mistrzostwo Polski juniorów, ale w seniorach „Nafciarzy” nigdy nie zagrał. Przez trzy poprzednie sezony grał w I-ligowym MKS-ie Poznań. W Zabrzu wejście miał pechowe, bo już na inaugurację sezonu naderwał mięsień przywodziciela i pauzował przez kilka tygodni, a na boisku pojawiał się sporadycznie.


    - Uraz sprawił, że praca, którą wykonałem przed sezonem, została w pewnym sensie zaprzepaszczona i musiałem odbudowywać formę. Ale podczas przerwy w rozgrywkach w styczniu już wszystko było w porządku, przepracowałem solidnie czas pod okiem trenera Ryszarda Skutnika, dostaję więcej szans gry - mówi Maciej Tokaj.


    Oczekiwany potencjał ujawnił już w pierwszym meczu w 2017 roku, gdy w Lubinie górnicy rozbili Zagłębie 31:23, a Tokaj zdobył 7 bramek.

     

    Udźwignął ciężar

    Po raz drugi błysnął w miniony piątek w Elblągu. Zabrzanie mieli nóż na gardle, ale ostatnie fragmenty meczu z „Meblarzami” rozegrali perfekcyjnie i wywieźli cenne punkty (27:26). Jednym z bohaterów spotkania był 23-letni rozgrywający, który udźwignął ciężar i nie mylił się w decydujących akcjach, kończąc potyczkę z 5 trafieniami.

     

    - Staram się krytycznie podchodzić do swojej gry, w Elblągu popełniałem błędy, ale faktycznie to było jedno z moich lepszych spotkań. Bramki są jednak efektem gry całego zespołu i nic by nie znaczyły, gdybyśmy przegrali - podkreśla Tokaj. - Grałem więcej poniekąd z konieczności, bo kontuzje wykluczyły Michała Adamuszka i Iso Sluijtersa, a więc naszych doświadczonych rozgrywających. Wciąż tych minut w superlidze mam niewiele, a każda to dla mnie ogromny kapitał na przyszłość. Mam nadzieję, że trener z każdym kolejnym meczem będzie mi bardziej ufał, a ja będę dokładał coraz większe cegiełki do naszych zwycięstw - dodaje rozgrywający.

     

    Tendencja wzrostowa

    Ostatnie występy sprawiły, że w zabrzańskim klubie zaczęto bardziej doceniać jednego z młodszych graczy w mocno dojrzałej drużynie. Tym bardziej, że na razie niewyjaśniona jest przyszłość w Zabrzu innego środkowego, Rafała Glińskiego, któremu po sezonie kończy się kontrakt. Górnik chciałby przedłużyć umowę z Tokajem, ale decyzja należy do Orlen Wisły. - Widać, że Maciek coraz bardziej oswaja się z grą na poziomie superligi i ma tendencję wzrostową, ale klub z Płocka na razie nie chce o nim rozmawiać, przyglądają się - przyznaje dyrektor NMC Górnika Franciszek Michór.

     

    Muszą czekać

    Podczas lutowego meczu z „Nafciarzami” Tokaj spotkał się z prezesem wicemistrza Polski, Arturem Zielińskim. - Ale nie rozmawialiśmy o mojej przyszłości. To była krótka niezobowiązująca pogawędka - mówi zawodnik.

     

    Na podobnych zasadach w innych klubach grają kolejni młodzi gracze Wisły: w Elblągu Jakub Moryń, a w Gwardii Opole Michał Lemaniak, Karol Siwak i Mateusz Morawski.

     

    - Wisła wypożycza swoich wychowanków, żeby się ogrywali w lidze. To dobre rozwiązanie dla wszystkich. Ja dobrze się czuję w Zabrzu, chciałbym tu zostać, wstępnie rozmawialiśmy już o nowej umowie. Ale musimy czekać na to, co zdecydują w Płocku - kończy rozgrywający NMC Górnika.

    Z tej samej kategorii