Ryszard Skutnik: Pierwsza połowa była tragiczna

    NMC Gornik Zabrze - Orlen Wisla Plock
     fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Górnik Zabrze wygrał w sobotę w wyjazdowym spotkaniu ze Stalą Mielec 32:27. Zwycięstwo to może okazać się w końcowym rozrachunku bezcenne, bo bardzo przybliża zabrzan do udziału w play offie.

    Pierwsze 30 minut w Mielcu nie zapowiadało szczęśliwego happy endu dla drużyny Ryszarda Skutnika. - Pierwsza połowa była tragiczna, zagraliśmy bardzo słabo w obronie - przyznał po meczu szkoleniowiec Górnika, nawiązując do 16 bramek po stronie strat.

     

    Po przerwie z szatni Górnika wyszedł jednak inny zespół. Goście postanowili indywidualnie zaopiekować się najgroźniejszym zawodnikiem rywali, środkowym rozgrywającym Oleksandrem Kirylenką. - Manewr pokrycia Kirylenki okazał się dobry, Stal straciła tempo gry i miała problemy z rozegraniem. Nasza obrona też prezentowała się zdecydowanie lepiej – mówił Ryszard Skutnik.

     

    Dużo dobrego do gry górników dołożył Sebastian Kicki, który zmienił w bramce Martina Galię (kontuzjowany Mateusz Kornecki został w domu). - Sebastian kilkoma interwencjami przechylił szalę zwycięstwa na naszą korzyść – pochwalił Skutnik.

     

    W sobotę zabrzanie podejmują Gwardię; zwyciężając, mogą rozstrzygnąć sprawę 3. miejsca w grupie pomarańczowej.

    Z tej samej kategorii