Zaliczka jakby nic. Rewanż Górnika ze Stalą

    NMC Gornik Zabrze - Gwardia Opole
     fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

    Zespół Ryszarda Skutnika jest w dobrej sytuacji przed rewanżem o „dziką kartę”, ale musi uniknąć nerwowej końcówki.

    We wtorek w Mielcu górnicy wygrali szczęśliwie 28:27, co wcale nie przesądza ich awansu do ćwierćfinału mistrzostw Polski. Wystarczy, że dzisiaj przegrają jedną bramką niższym wynikiem niż w pierwszym spotkaniu (czyli 26:27, 25:26 itd.), a katastrofa się spełni, choć w rozgrywkach grupowych zdobyli aż o 21 punktów więcej od Stali, z którą – licząc od 2013 roku - wygrali już 12 kolejnych spotkań!
    Nikła porażka podtrzymała bojowe nastroje w ekipie z Mielca, która sprawę zwycięstwa w rywalizacji o „dziką kartę” wciąż uważa za otwartą. Na lepszego z tej rywalizacji czeka obrońca tytułu Vive Tauron Kielce.

     

    W oczekiwaniu na Vive
    Chcąc uniknąć czarnego scenariusza, górnicy nie mogą tracić koncentracji i powinni poprawić skuteczność. zapewne będą mogli liczyć też na swoich kibiców, choć zakończoną we wtorek serię spotkań wyjazdowych zespół Ryszarda Skutnika zakończył kompletem czterech zwycięstw.
    Po raz ostatni Marek Daćko i spółka zagrali przed własną publicznością 19 marca, pokonując Azoty Puławy.
    Kibice mają teraz prawo oczekiwać, że po wygranej ze Stalą w niedzielę 23 kwietnia na Wolności zawita obrońca tytułu Vive Tauron Kielce, by rozegrać pierwszy ćwierćfinał.
    – Wierzymy w to, że pokonamy Stal jeszcze raz. Podejdziemy do meczu zmotywowani, bo to kolejny nasz najważniejszy mecz – przekonuje Michał Adamuszek, którego rzut przesądził o wygranej w Mielcu.
    Rozgrywający Górnika narzeka jednak na uraz nadgarstka i jego występ stoi pod znakiem zapytania. Na przewlekłą dolegliwość mięśnia uda uskarża się także lider środka boiska Rafał Gliński...

     

    Wysyp jubilatów
    Górnicy wrócili z Mielca do Zabrza o 1. w nocy w środę; wczoraj wieczorem mieli tylko lekki trening taktyczny. Była też okazja do złożenia życzeń wczorajszym jubilatom – MVP wtorkowego meczu bramkarzowi Martinowi Galii, który skończył 38 lat, oraz o 15 „wiosen” młodszemu Tymoteuszowi Piątkowi. - Życzenia wysłaliśmy też do Witka Nata, byłego kapitana drużyny, który wczoraj obchodził 40. urodziny. Ale okazja na piwo będzie raczej dopiero po zwycięskim meczu ze Stalą - uśmiecha się rzecznik prasowy NMC Górnika Paweł Franzke.

     

    Fotka z pucharem
    Na godzinę przed meczem kibice w specjalnie przygotowanym miejscu będą mogli zrobić sobie zdjęcie z Trofeum PGNiG Superligi. Puchar, który pod koniec maja zdobędzie mistrz Polski, zawita do Zabrza w ramach tzw. Trophy Tour. Okazja być może jedyna, bo mało prawdopodobne, by trofeum wróciło jeszcze w tym sezonie na Śląsk...

     

    Z tej samej kategorii