Górnik przegrywa z Azotami, ale co to był za mecz!

    W Puławach kibice obejrzeli w środę kapitalne, emocjonujące i trzymające w napięciu do samego końca ligowe spotkanie 21. kolejki PGNiG Superligi. NMC Górnik Zabrze przegrał z Azotami 25:24.

    SPR Wisla Plock - NMC Gornik Zabrze
     fot. Adam Starszyński  /  źródło: Pressfocus

    Zabrzanie przegrali do tej pory zaledwie dwa razy i to z największymi polskimi tuzami: PGE VIVE i Orlenem Wisłą. Na własnym parkiecie, po porywającym meczu, dali radę Azotom, jednak dziś ulegli w samej końcówce. Mimo porażki zebrali wielkie brawa, podobnie jak ich rywale za poziom i doskonałą jakość ligowego widowiska z 21 kolejki.

     

    Do przerwy wydawało się, że puławianie łatwo zrewanżują się za tamtą porażkę z Zabrza. Choć przez 20 minut mecz miał wyrównany przebieg, to ostatnie pięć minut tej odsłony dało czterobramkowy handicap miejscowym. - Straciliśmy kontrolę nam tym meczem. Nasze głupie błędy w ataku i obronie dały przewagę gospodarzom. Gdyby nie to, mogliśmy remisować do przerwy - Rafał Gliński tłumaczył dziwny przestój Górnika.

     

    Po przerwie goście szybko trafili dwa razy, w 40 minucie doprowadzili do remisu po 21, a za moment objęli nawet prowadzenie. W pasjonującej końcówce lepiej próbę nerwów wytrzymali jednak miejscowi, choć na dwie sekundy przed końcową syreną zabłysnął Valentym Koszowy, broniąc rzut świetnego w drugiej połowie Aleksandara Tatarincewa. - Nerwy były do końca, na szczęście wtedy obroniłem ważną piłkę. Po ostatniej wysokiej porażce w Płocku wiedzieliśmy, że z Zabrzem musimy wygrać. Byliśmy maksymalnie zmobilizowani i udało się pokonać silny zespół rywali - stwierdził po meczu bohater gospodarzy, a Tatarincew dodał: - Nie zawsze da się wygrać, ale pokazaliśmy dzisiaj charakter i chyba kawał dobrej piłki ręcznej.

     

    Azoty Puławy - NMC Górnik Zabrze 25:24 (15:11)

     

    AZOTY: Bogdanow, Koszowy - Grzelak 1, Orzechowski, Podsiadło 3, Jarosiewicz, Seroka 4, Skrabania 5, Panić 5, Masłowski, Titow 3, Kasprzak, B. Jurecki 1, Prcze 1, Ostrouszko 1, Gumiński 1, Seroka. Kary: 10 min. Trener Daniel WASZKIEWICZ.

    GÓRNIK: Kornecki, Galia - Gluch, Daćko 2, Fąfara, Tomczak 4, Gromyko, Sluijters 3, Buszkow 2, Tatarincew 11, Gliński 2, Gogola, Tokaj, Bąk, Franczik, Adamuszek. Kary: 10 min. Trener Rastislav TRTIK.

    Z tej samej kategorii