Zażarta walka w Zabrzu. Finisz dla Orlen Wisły

    NMC Gornik Zabrze - Orlen Wisla Plock
     fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Po emocjonującym meczu NMC Górnik Zabrze przegrał z Orlen Wisłą Płock 26:29 (13:13), choć bramkarz gospodarzy Mateusz Kornecki odbił aż 19 rzutów wicemistrza Polski.

    Gospodarze zaczęli bardzo źle i pierwszy kwadrans nie zapowiadał, że mecz będzie tak zacięty. Górnicy podawali piłkę w ręce rywali, popełniali faule w ofensywie i gdyby nie udane interwencje Mateusza Korneckiego przegrywaliby znacznie wyżej niż 4 bramkami. 22-letni golkiper zabrzan utrzymuje formę od ostatniego występu reprezentacji na mistrzostwach świata we Francji, gdzie odbił 7 rzutów Argentyńczyków na 7 prób.

     

    W końcu miejscowi poprawili też skuteczność pod bramką rywala, a świetnie do zespołu wprowadził się Aleksandr Tatarincew. Mierzący 208 cm Rosjanin wrócił do Górnika po półrocznej grze w szwedzkim Kristianstad i w ciągu paru minut huknął 3 razy tak, że Marcin Wichary tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Potem Iso Sluijters trafił z karnego i na przerwę zespoły schodziły przy remisie 13:13.

     

    Wynik drugiej odsłony otworzył popularny "Alex" i gospodarze po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie, które wkrótce podwyższył Sluijters. Zabrzanie nie odpuszczali, a Kornecki wciąż grał popisową rolę.

     

    Szkoda, że fantastycznej dyspozycji swojego bramkarza jego koledzy nie potrafili zdyskontować pod bramką rywala, w ważnych momentach nie wykorzystali dwóch rzutów karnych. Dobrą zmianę dał w niej Hiszpan Rodrigo Corrales, a na kole nie do zatrzymania był Portugalczyk Thiago Rocha. Goście uciekli na 4 trafienia (21:25), ale gdy w ciągu kilkunastu sekund złapali dwa wykluczenia, Górnik znów złapał oddech, a Kornecki – podobnie jak w piątek w Lubinie - trafił do pustej bramki przez całe boisko.

     

    Emocje w zabrzańskiej hali sięgnęły zenitu, ale do remisu zabrzanom doprowadzić się jednak nie udało. Ostatnie słowo należało do gości – Corrales odbił kolejny rzut Buszkowa, a jego koledzy podwyższyli wynik.

     

    NMC GÓRNIK ZABRZE – ORLEN WISŁA PŁOCK 26:29 (13:13)

     

    NMC GÓRNIK: Kornecki 1, Galia, Kicki – Niedośpiał 2, Daćko 2, Tomczak 3/1, Kryński 1, Gromyko 1, Sluijters 6/3, Buszkow 1, Tatarincew 7, Gliński 1, Tokaj, Ścigaj 1, Adamuszek. Kary: 12 min. Trener Ryszard SKUTNIK.

    WISŁA: Wichary, Morawski, Corrales – Kwiatkowski, Daszek, Duarte 2, Wiśniewski 2, Ghionea 2, Rocha 9, T. Gębala 3, Tarabochia 2, Pusica, Mihić 5, De Toledo 2, Żytnikow 2. Kary: 10 min. Trener Piotr PRZYBECKI.

    Sędziowali: Krzysztof Bąk i Michał Ciesielski (Zielona Góra).

     

    Z tej samej kategorii