NMC Górnik wreszcie u siebie. Grają o lidera!

    W Zabrzu nie ma euforii po udanym starcie sezonu, jest czujność. Tym bardziej, że wygrana przed tygodniem w Gdyni (28:25) kosztowała górników sporo nerwów. Dziś o 17.00 NMC Górnik podejmuje Chrobrego Głogów. To będzie pierwszy mecz w tym sezonie i debiut trenera Rastislava Trtika przed własną publicznością.

    NMC Gornik Zabrze - Gwardia Opole
     fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

    - To nie była szybka gra, jakiej od swojego zespołu wymaga trener Rastislav Trtik. - Spójnia grała bardzo długo w ataku i zamiast utrzymać swoje tempo, chyba dostosowaliśmy się do ich sposobu. To zawiodło - analizuje Mateusz Kornecki.
    Przed meczem z Chrobrym zabrzanie będą faworytem, ale dojdzie presja pierwszego w tym sezonie występu przed własną publicznością.

    Zespół z Głogowa wygrał na inaugurację z Wybrzeżem (31:26), a potem uległ Orlen Wiśle (20:29).- Super bronił Rafał Stachera, dlatego musimy zwracać uwagę na naszą skuteczność. Ale mam nadzieję, że cztery punkty zostaną w Zabrzu - dodaje bramkarz Górnika.

    W przypadku wygranej gospodarze wrócą na foteli lidera superligi.

    - Mamy opracowaną taktykę na mecz. Podstawowym założeniem jest mocna gra w obronie, jak w poprzednich meczach. Bo mecze wygrywa się obroną - przekonuje "Mati". - A tą Chrobry na pewno ma mocną, jak i we wcześniejszych sezonach.

    Podobnego zdania jest Marek Daćko: – Emocji w tym meczu na pewno nie zabraknie, chociażby dlatego, że po raz pierwszy gramy przed własną publicznością i postaramy się o kolejne zwycięstwo - mówi obrotowy. I prędko dodaje: - Chrobry to bardzo dobry zespół. Przede wszystkim musimy uważać na bramkarzy, ale i dobrego obrotowego. Musimy zneutralizować ich obronę. Ale przede wszystkim to my musimy zagrać to, co mamy, by zachować komplet punktów.

     

    NMC Górnik Zabrze - Chrobry Głogów (17.00)

    Z tej samej kategorii