NMC Górnik po raz drugi przegrał z Zaporożem

    NMC Górnik Zabrze w ramach letnich przygotowań do sezonu już po raz trzeci starł się z ZTR-em Zaporoże. Pierwszy mecz na Szczypiorno Cup zabrzanie wygrali 28:25. Piątkowy rewanż w trakcie zabrzańskiego turnieju zwyciężyli Ukraińcy 30:27. W niedzielnym starciu towarzyskim zespół Vitalija Titowa wygrał ponownie - 30:28.

    Patryk Gluch
     /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

    W składzie górników zabrakło chorych bramkarza Martina Galii i Michała Adamuszka oraz kontuzjowanego Rafała Glińskiego.

    Początkowo górą byli goście, którzy objęli dwubramkowe prowadzenie. Górnik próbował sforsować obronę rywali, ale mylił się w wykańczaniu akcji albo bronił Borys Kriuczkow, bramkarz ZTR-u.

    Trener Trtik szybko postawił na podwyższenie defensywy. Zabrzanie zaczęli konsekwentnie grać w formacji 4-2, a podstawowym wysuniętym obrońcą był Jurij Gromyko, który w ataku rzucił trzy bramki z rzędu. A po akcji Lukasa Francika doprowadzili do remisu 12:12 po trzydziestu minutach gry.

    W drugiej połowie Trójkolorowi grali momentami nawet w układzie 3-3. Rozrzucali się Bartłomiej Tomczak i Alex Tatarincew. Gospodarze objęli 2-bramkowe prowadzenie, ale zdekoncentrowali się i zaczęli popełniać błędy taktyczne.

    Zaporożanie zaś wybiegali do kontry. Ciężar gry na siebie wzięli młodzi skrzydłowi - Tomasz Łukawski i Patryk Gluch. Na 15 sek do końca zabrzanie przegrywali tylko jednym trafieniem. Rywale jednak szybko wykończyli akcję na 28:30 i wygrali.

     

    NMC Górnik Zabrze – ZTR Zaporoże 28:30 (12:12)

    NMC Górnik: Kornecki, Witkowski – Gluch 3, Daćko 2, Tomczak 4, Gromyko 3, Buszkow 3, Tatarincew 9, Matuszak, Sluijters, Łukawski, Tokaj, Francik 2, Gogola 2. Trener: Rastislav TRTIK.

    Z tej samej kategorii