Mało swoich w Zabrzu

    Trener zabrzan Rastislav Trtik
     /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

    NMC Górnik chciałby „wyciągnąć” ze Spójni Gdynia leworęcznego Wojciecha Matuszaka. Zespół opuściło czterech graczy mocno kojarzonych z miastem i klubem.

    Mierzącego 195 cm 22-letniego Matuszaka widzi w kadrze NMC Górnika nowy trener Rastislav Trtik. Zresztą pozyskanie leworęcznego rozgrywającego stało się priorytetem dla Górnika, po tym jak klub na dobre rozstał się po dwóch latach z Maciejem Ścigajem. Jeszcze nie wiadomo, czy Matuszak będzie tylko wypożyczony z ekipy beniaminka PGNiG Superligi, czy podpisze na Śląsku definitywny kontrakt.
    Gdyby sezon ruszył dziś na prawej stronie drugiej linii czeski szkoleniowiec miałby do dyspozycji tylko Iso Sluijtersa, który już na dobre zaaklimatyzował się w Zabrzu i w nowym sezonie ma być jednym z jego kluczowych ogniw. - Iso to świetny chłopak i zawodnik. Fakt, że Holender zadomowił się w obcej dla niego kulturze świadczy też o jego znakomitym charakterze do sportu - chwali Sluijtersa Rastislav Trtik.

    Pożegnanie ze „swoimi”

    Stąd pomysł z Matuszakiem, którego statystyki z poprzedniego sezonu nie powalają na kolana – 44 bramki dla Spójni w 24 spotkaniach I ligi. Ale w Zabrzu był testowany już od 3 lipca i dobrze wypadł w sprawdzianach, które każdy zawodnik Górnika przechodził „na starcie” u nowego szkoleniowca. Generalnie jednak zespół nie wypadł w nich najlepiej.
    Górnik przed sezonem przejdzie kadrowy retusz, ale sporo zatraci - przynajmniej personalnie - z zabrzańskiego rodowodu. Kibice nie zobaczą już w akcji „miejscowych chłopaków”: bramkarza Sebastiana Kickiego, obrotowego Tymoteusza Piątka (oddany do Banika Karwina), czy skrzydłowego Andrzeja Kryńskiego (MMTS Kwidzyn), a także pochodzącego ze Szczecina, ale od 7 lat mocno wrosłego w miasto kapitana drużyny Adriana "Adika" Niedośpiała.

    18-latek obok Saszy

    Z nowych twarzy będą Czech Lukas Krajcik, który na lewym skrzydle stworzy duet z Bartłomiejem Tomczakiem, oraz pozyskany z Olimpii Piekary Śląskie niespełna 20-letni rozgrywający Łukasz Gogola. Po rezygnacji z usług Kryńskiego na prawej flance Aleksandra „Saszę” Buszkowa mocniej wspierać ma z kolei inny „młody”, Patryk Gluch. - Skoro nie ma zmiennika Saszy, to ciągnie mnie to do góry. Liczę, że wskoczę na to miejsce - przekonuje 18-latek rodem z Zabrza.
    Z Banika razem z Krajcikiem wraca Przemysław Witkowski, który spróbuje naruszyć w bramce hierarchię wyznaczoną przez dwóch reprezentantów - Polski (Mateusza Korneckiego) i Czech (Martina Galię).

    Pierwsze wrażenie

    Z wypowiedzi graczy na razie bije entuzjazm po pierwszym okresie pracy z mającym za sobą doświadczenia w Bundeslidze i Lidze Mistrzów Trtikiem. - Pierwsze wrażenie robi się tylko raz i myślę, że cała szatnia, tak jak i ja, uważa, że to naprawdę dobry trener. Jest konkretny i pokazuje nam, czego od nas oczekuje - podkreśla Gluch. - Będzie sporo wariantów gry, na każdych zajęciach trener pokazuje nam trzy schematy, które musimy opanować przed ligą - dodaje [Mateusz Kornecki]. - Filozofia gry trenera jest odmienna od systemów, które graliśmy wcześniej. To fajne. Jeśli się ich nauczymy, to zaskoczymy wielu przeciwników - zapowiada Rafał Gliński.

    Tatran nie przyjedzie

    Zabrzanie mają już za sobą pierwsze gry kontrolne. W czeskiej Karwinie pokonali miejscowego Banika 22:16 i przegrali 22:28 z przedstawicielem 2. Bundesligi Rosslauer Dessau. W miniony piątek z kolei odnieśli dwa zwycięstwa nad czeskimi ekstraligowcami - grając w teoretycznie najsilniejszym składzie z KH Koprivnice 34:29, a w „młodzieżowym” z SKP Frydkiem-Mistkiem 31:20.
    Od piątku do niedzieli śląska ekipa grać będzie w Kaliszu w tradycyjnym turnieju Szczypiorno Cup: rywalizację rozpocznie potyczką z Azotami Puławy, od którego wyniku zależeć będzie, z kim zagra w kolejnych dniach (udział biorą także włoski SSV Bozen, Dunkerque Handball Grand Littoral, ZTR Zaporoże oraz MKS Kalisz, Zagłębie Lubin i Pogoń Szczecin).
    W kolejny weekend (11-12 sierpnia) Górnik będzie z kolei gospodarzem turnieju, w którym zagrają także ZTR Zaporoże i Banik. Po rezygnacji Tatrana Preszów - poprzedniego zespołu Trtika - w Zabrzu szukają „czwartego do brydża”.

     


    Kto kapitanem?

    Po rezygnacji Adriana Niedośpiała wolna pozostaje opaska kapitańska w Górniku. Prawdopodobnie weźmie ją ktoś z trójki doświadczonych graczy - Aleksandr Buszkow, Bartłomiej Tomczak lub Rafał Gliński. - Trener nie ingeruje w tę sprawę, zespół ma dokonać wewnętrznego wyboru. Na razie zawodnicy odpowiadają, że kapitanem jest... „Adik” - uśmiecha się rzecznik prasowy NMC Górnika, Paweł Franzke.

    Z tej samej kategorii