Gwardia wyżej. Górnik musi grać o dziką kartę!

    NMC Górnik Zabrze
     /  fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

    Gwardia Opole wygrała z Zagłębiem Lubin 34:29 i jest już w ćwierćfinale PGNiG Superligi. Górnik, pomimo sobotniej wygranej w Szczecinie (33:25), musi - już od wtorku - walczyć o „dziką kartę” do rundy finałowej ze Stalą Mielec. Skuteczny finisz zabrzan - pięć kolejnych zwycięstw, w tym trzy ostatnie na wyjazdach (w Gdańsku, Piotrkowie i w Szczecinie) - nie wystarczył, by już walczyć o medale.

    To wielki sukces niedocenianych przed sezonem gwardzistów i spore rozczarowanie w Zabrzu. W ostatniej kolejce zasadniczej części sezonu opolanie nie wypuścili szansy z rąk - po tym, jak na początku marca wygrali na Śląsku, mieli otwartą drogę do ćwierćfinału, co zapewniało zajęcie 3. miejsca w grupie.

    Zespół Rafała Kuptela wygrał pięć z sześciu ostatnich spotkań (cztery we własnej hali), w tym to najważniejsze wczoraj, z Zagłębiem Lubin 34:29.
    Równie skuteczny finisz Górnika - pięć kolejnych zwycięstw, w tym trzy ostatnie na wyjazdach (w Gdańsku, Piotrkowie i w Szczecinie) - nie wystarczyły zabrzanom, by już walczyć o medale.

     

    A potem Vive...
    W nowym systemie rozgrywek szansy awansu do rundy finałowej górnicy muszą szukać w dwumeczu o „dziką kartę” z piątą drużyną grupy pomarańczowej, Stalą - pierwsze spotkanie już jutro w Mielcu, rewanż w Zabrzu dwa dni później. Nawet jeżeli ekipa Ryszarda Skutnika okaże się lepsza, w ćwierćfinale trafi na obrońcę tytułu i niepokonane w tym sezonie Vive...

     

    Powtórki nie będzie

    Zwycięstwo w ostatnim meczu gwardzistom nie przyszło łatwo, bo Zagłębie też walczyło o stawkę - gdyby zespół Pawła Nocha wygrał w Opolu, to on, a nie Stal, grałby o „dziką kartę”, ale wtedy... z Gwardią, którą jednocześnie zepchnąłby w tabeli na 4. miejsce.

    Jeszcze w 53 min. było tylko 29:28 dla gospodarzy, ale potem trafienia Antoniego Łangowskiego i dwukrotnie Przemysława Zadury przesądziły sprawę na korzyść Gwardii. Po świętach opolska siódemka zmierzy się w ćwierćfinale z drugim wśród granatowych MMTS-em Kwidzyn.

     

    Sobota cudów

    W ostatniej rundzie nie zabrakło „cudów". We własnych halach przegrali wiceliderzy obu grup - MMTS i Azoty. O ile wygrana najsłabszych w lidze „Meblarzy” w Kwidzynie nie miała poważnych konsekwencji, o tyle zwycięstwo Wybrzeża w Puławach dało niespodziewany zwrot akcji w grze o 3. miejsce wśród „granatowych”, promując do rundy finałowej siódemkę z Gdańska.

    Specjalne „podziękowania” dla Azotów wyślą pewnie z Głogowa: Chrobry, choć wygrał dwa razy w sezonie z Wybrzeżem, ustąpił mu w grupie i czeka go bój o „dziką kartę”.


    O „dziką kartę” (mecz i rewanż)
    Stal Mielec – NMC GÓRNIK ZABRZE (11 i 13.04)
    Pogoń Szczecin – Chrobry Głogów (12 i 15.04)

     

    Ćwierćfinały (mecz i rewanż)
    Stal/NMC Górnik – Vive Tauron Kielce (18 i 25.04)
    Pogoń/Chrobry – Orlen Wisła Płock (19 i 26.04)
    Wybrzeże Gdańsk – Azoty Puławy (23 i 30.04)
    Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn (23 i 29.04)

    Z tej samej kategorii