Gwardia się stawiała, ale Górnik znów lepszy

    Górnik po raz drugi wygrał opolsko-śląskie derby PGNiG Superligi. Tym razem zabrzanie pokonali Gwardię 31:27.

    SPR Wisla Plock - NMC Gornik Zabrze
     fot. Adam Starszyński  /  źródło: Pressfocus

    Jesienią w Zabrzu Górnik zdeklasował Gwardię 36:23, w rewanżu emocji było więcej. Można się spodziewać, że podobnie będzie w play offie, bo wszystko wskazuje na to, że obie drużyny trafią na siebie wiosną w ćwierćfinale.
    Początkowo przewagę posiadali zabrzanie, głównie za sprawą skuteczności Iso Sluijtersa i Bartłomieja Tomczaka. Holender był znakomicie dysponowany rzutowo - w pierwszej połowie nie pomylił się ani razu na 6 prób, a kapitan Górnika w swoim stylu kończył akcje na linii 6 metra i z rzutów karnych.
    Goście prowadzili już 10:6 - a mogli i wyżej gdyby nie kilka udanych interwencji w bramce Adama Malchera - ale nagle ich atak się zaciął. Konsekwentnie goniący wynik gospodarze tuż przed końcem pierwszej połowy dopięli swego i po trafieniu Patryka Mauera znów był remis 12:12.
    Na przerwę minimalną przewagą (15:14) schodzili górnicy, ale gdy chcieli powiększyć przewagę sędziowie zakończyli pierwszą połowę w trakcie kontry; zdziwienie gości wynikało z faktu, że całą pierwszą połowę mecz odbywał się bez zegara.
    Po zmianie stron senny trochę mecz nabrał rumieńców, zespoły poszły na wymianę ciosów. Gwardziści złapali wiatr w żagle i znów po akcji 20-letniego Mauera - rewelacji sezonu – w 39 minucie wyszli nawet na prowadzenie (20:19), pierwsze – nie licząc bramki Kamila Mokrzkiego, otwierającej mecz.
    Ale dysponujący bardziej wyrównanym i szerokim składem zabrzanie szybko znów wypracowali sobie kilkubramkową przewagę, w czym pomógł też Mateusz Kornecki, który udanie zmienił w bramce Górnika jednego z bohaterów niedawnego Euro, Czecha Martina Galię i odbijał rzuty rywali.
    Gdy na 5 i pół minuty przed końcem młody zabrzański skrzydłowy Patryk Gluch trafił przez całe boisko do pustej opolskiej bramki było już 28:23 i mecz był praktycznie rozstrzygnięty.


    GWARDIA OPOLE - NMC GÓRNIK ZABRZE 27:31 (14:15)
    GWARDIA: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak 1, Siwak, Zarzycki, Łangowski 2, Tarcijonas 2, Mokrzki 7, Jankowski 1, Zadura 5, Mauer 8/1, Milewski. Kary 14 min. Trener Rafał KUPTEL.
    GÓRNIK: Kornecki – Gluch 2, Daćko 2, Tomczak 6/2, Gromyko 1, Sluijters 9/1, Buszkow 3, Tatarincew 3, Gliński 1, Bąk, Adamuszek 4. Kary: 6 min. Trener Rastislav TRTIK.
    Sędziowali: Andrzej Kierczak (Pielgrzymowice) i Tomasz Wrona (Kraków).

    Widzów: 2000.

    Komentarze

    Napisz komentarz
    No photo
    No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
    ~HAnyseKSG :
    No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
    BrAWOoooo, Jadymy Durch !!!
    Cisnymy z tym marasym na dwa fronty - we fussbalu i we handbalu. BRAWO MY !!!!
    4 lut 16:07 | ocena:100%
    Liczba głosów:5
    100%
    0%
    Link do tego komentarza:
    Z tej samej kategorii