Bramkarze Gónika: Kornecki wraca, Kicki kontuzjowany

    MATEUSZ KORNECKI
     fot. Wojciech Karpiński  /  źródło: newspix.pl

    Po dobrych wieściach dotyczących powrotu do gry Mateusza Korneckiego dotarły złe. Kontuzji kolana doznał Sebastian Kicki.

    Kornecki ostatni raz na boisku pojawił się 21 listopada 2015 w pierwszym pojedynku z Frisch Auf Goeppingen. Bolesna kontuzja zmęczeniowego złamania jednej z kości stopy wymagała odpoczynku. Wydawało się, że już w styczniu będzie wracał do ćwiczeń i na jednym z pierwszych treningów kontuzja się odnowiła. – To był przypadek, który niektórzy lekarze widzieli pierwszy raz w życiu – mówi młody bramkarz.

     

    Po blisko trzech miesiącach kolejnej przerwy, Kornecki dostał zgodę na trenowanie. – Po badaniach tomografem dostałem zielone światło na powrót do treningów. Mam sobie zwiększać stopniowo obciążenia, ale jeśli trener będzie mnie widział w składzie, mogę wystąpić w sobotnim meczu. Oczywiście ryzyko nawrotu urazu jest, ale… liczę, że będzie już tylko coraz lepiej – mówi Mateusz Kornecki.

     

    A wejście na boisko w sobotę gdy w hali Pogoń w Zabrzu Górnik zagra pierwszy mecz 1/8 finału Superligi z Wisłą Płock wydaje się nieuniknione. Kontuzji doznał bowiem inny bramkarz Górnika Sebastian Kicki. 

     

    Czeka go wielotygodniowy rozbrat z piłką ręczną. We wtorek doznał bolesnego urazu kolana, który wykluczył go z możliwości udziału w treningach. Dzisiaj poznał wyniki badań. - Pechowo naderwałem więzadło poboczne w kolanie. Lekarze podejrzewają też u mnie zerwania przedniego więzadła, niestety będę musiał poczekać dwa tygodnie na potwierdzenie tej diagnozy kolejnym rezonansem – mówi „Kicek”.

    Nawet jeśli uraz jest mniej poważny, to grozi mu nawet trzymiesięczna przerwa od szczypiorniaka.

    Plebiscyt PS
    Z tej samej kategorii