Prezes NMC Górnika wrócił z życzeniami

    GORNIK ZABRZE - WISLA PLOCK
     fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

    Po czwartkowym zwycięstwie ze Stalą Mielec (34:27) i zdobyciu „dzikiej karty” do rundy finałowej PGNiG Superligi w szatni zabrzańskiego zespołu znów pojawił się prezes NMC Górnika Bogdan Kmiecik.

    - W tym roku prezes był u nas chyba po raz pierwszy. Złożył nam świąteczne życzenia, było dosyć miło, także wszystko jak należy – uśmiechał się po meczu rozgrywający Michał Adamuszek.
    Kmiecik usunął się w cień już pod koniec ubiegłego roku, składając bezpośrednie zarządzanie zespołem i komunikację z mediami w ręce dyrektora spółki Franciszka Michóra.


    Górnik niemal od początku sezonu przeżywał trudne chwile na boisku i poza nim – począwszy od nagłego rozstania w październiku z trenerem Mariuszem Jurasikiem, przez przegraną batalię regulaminową z Wybrzeżem Gdańsk o kadrowicza Pawła Niewrzawę, aż po przykre porażki zespołu z fińskim Cocks w Pucharze EHF, I-ligowym Czuwajem Przemyśl w krajowym Pucharze, a zwłaszcza z Gwardią Opole w superlidze.


    Te ostatnie w ostatecznym rozrachunku skazały drużynę już pod wodzą Ryszarda Skutnika na niechcianą rywalizację o „dziką kartę”, a w ćwierćfinale na obrońcę tytułu Vive Tauron Kielce.
    W czwartek szkoleniowiec ocenił, że porażki z MMTS-em Kwidzyn i Gwardią były efektem głównie fatalnej skuteczności zespołu. - W tych meczach mieliśmy po 12-14 niewykorzystanych czystych sytuacji. W Opolu wszyscy trzej bramkarze odbili łącznie dziewięć piłek. Dopiero teraz zaskoczyło, wygraliśmy siedem meczów pod rząd. Szkoda, bo liczyliśmy, że trafimy w ćwierćfinale na Kwidzyn, a potem zagramy o medal z Azotami, a w Puławach dobrze mi ostatnio szło – przyznał Skutnik, który zdobył z Azotami brąz w dwóch poprzednich sezonach.


    Pierwszy mecz z Vive, wielkim faworytem rozgrywek, odbędzie się w Zabrzu w niedzielę 23 kwietnia o godzinie 15.15. W sprzedaży są już bilety na szlagierową potyczkę, która zawsze gromadzi przy Wolności komplet widzów (w cenie od 15 do 70 zł). Rewanż w Kielcach w sobotę 29 kwietnia. Zwycięzca dwumeczu awansuje do półfinału mistrzostw Polski.

    Z tej samej kategorii