Bartłomiej Tomczak: Nareszcie gramy!

    Bartłomiej Tomczak
     /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

    Zabrzanie inaugurują rozgrywki PGNiG Superligi w niedzielę o godzinie 13.00 w Kwidzynie - na bardzo wymagającym terenie czwartej drużyny poprzednich dwóch sezonów. - Mamy z MMTS-em rachunki do wyrównania – mówi nowy kapitan NMC Górnika, Bartłomiej Tomczak. Spotkanie pokaże Canal+ Sport.

    TOMASZ MUCHA: Z jakimi nadziejami jedziecie do Kwidzyna?
    BARTŁOMIEJ TOMCZAK: Z bardzo dużymi. Nareszcie gramy! Poza tym mamy z MMTS-em rachunki do wyrównania. W poprzednim sezonie dwa razy mieliśmy ich na widelcu i dwa razy obeszliśmy się smakiem. U nich prowadziliśmy czterema bramkami, u siebie w rewanżu nawet siedmioma, a mimo to przegrywaliśmy. Potem dwóch punktów zabrakło nam do lepszego miejsca w tabeli, by w ćwierćfinale ominąć Vive. Teraz spróbujemy zakwalifikować się do półfinału. Ale, żeby tak było, musimy grać równo cały sezon, a nie falować.

     

    Latem pracowaliście już pod okiem nowego trenera. Jak duże zmiany zaszły w waszej grze?
    BARTŁOMIEJ TOMCZAK: Myślę, że zrobiliśmy duży postęp. Trener Trtik to profesjonalista, do wszystkiego przywiązuje wielką wagę - pracowaliśmy nad różnymi wariantami gry, obrony, dużo analizujemy wideo, trener wykorzystuje niemal każdą okazję do rozmowy. Mogę go porównać do Szweda Patrika Liljestranda (prowadził Górnika w latach 2014-16), najlepszego szkoleniowca, z jakim dotąd współpracowałem.

     

    Po zakończeniu kariery przez Adriana Niedośpiała został pan kapitanem zespołu. Jak widzi pan swoją rolę?
    BARTŁOMIEJ TOMCZAK: Przede wszystkim cieszę się, że otrzymałem od chłopaków kredyt zaufania i mam nadzieję, że sprostam roli. Chciałbym przede wszystkim mentalnie nakręcać nas, żebyśmy byli zespołem i grali zespołowo, chcę kreować pozytywną atmosferę w drużynie, bo to ona buduje wyniki.

     

    Na swoim lewym skrzydle ma pan nowego czeskiego kolegę, Lukasza Franczika. Jak się przyjął?
    BARTŁOMIEJ TOMCZAK: To bardzo szybki chłopak, szybko się też z nami zaaklimatyzował. Wierzę, że będzie wzmocnieniem drużyny.

     

    Jak ocenia pan kolejne powiększenie ligi, do 16 drużyn? Zagracie w fazie zasadniczej aż o 8 meczów więcej niż choćby dwa lata temu.
    BARTŁOMIEJ TOMCZAK: Dla mnie może być i 20 drużyn. Jestem zawodnikiem, który uwielbia grać, kocha atmosferę meczu, rywalizację ręka w rękę z rywalem. Mecze to przecież sól sportu. Dlatego żałuję też, że nie wystąpimy w europejskich pucharach, bo to chyba dopiero drugi taki sezon w mojej karierze. Szkoda, ale obiecuję, że zrobimy wszystko, by na koniec sezonu zająć takie miejsce w superlidze, by zagwarantowało miejsce w pucharach.

    Z tej samej kategorii