Adam Malcher: Górnik nas nie zaskoczy!

    Adam Malcher
     /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

    Cały tydzień przygotowywaliśmy się pod zabrzan, raczej niczym nas nie zaskoczą. Na pewno będzie ciekawy mecz, kto popełni mniej błędów, ten wygra. Nasza młodzież gra bez kompleksów, nie będziemy się bać. W zespole jest fajna atmosfera, a to się przekłada na boisko - mówi reprezentacyjny bramkarz Gwardii Opole przed sobotnim meczem w Zabrzu z NMC Górnikiem.

    TOMASZ MUCHA: Mówiło się, że może pana w Zabrzu zabraknąć. To byłoby ogromne osłabienie Gwardii...
    ADAM MALCHER: Miałem problem z mięśniem łydki. To mikrourazy związane z przemęczeniem, ale szybko się goją. W czwartek już trenowałem z zespołem. Mam nadzieję, że już nic na ostatnich treningach się nie wydarzy i zagram w Zabrzu.

     

    Jesteście rewelacją sezonu, idziecie z Górnikiem prawie łeb w łeb, rywalizując o trzecie miejsce w grupie, wygraliście z nim w Opolu (29:27). Z jakim nastawieniem jedziecie do Zabrza?
    ADAM MALCHER: Z bojowym oczywiście! Każdy z nas wie, jaki to mecz, jaka jest jego stawka. Jeżeli przegramy, Górnik ucieknie nam na pięć punktów i trzecie miejsce będzie praktycznie pozamiatane. Cały tydzień przygotowywaliśmy się pod zabrzan, raczej niczym nas nie zaskoczą. Na pewno będzie ciekawy mecz, kto popełni mniej błędów, ten wygra.

     

    Górnik ma szerszą ławkę?
    ADAM MALCHER: Może trochę. To klasowy zespół. Mają świetnych bramkarzy, silną drugą linię i koło, dobrą kontrę, praktycznie na każdej pozycji wartościowych zawodników. Ale nie będziemy się bać, nasza młodzież gra bez kompleksów. Musimy stanąć twardo w obronie. Ważne, żeby od początku nie dać się stłamsić. Jeżeli będziemy walczyć przez całe 60 minut, mamy szanse.

     

    Wygraliście w tym sezonie wiele spotkań na wyjazdach. W czym tkwi tajemnica waszych dobrych wyników?
    ADAM MALCHER: Może na początku sezonu trochę nas lekceważono? W zespole jest fajna atmosfera, a to się przekłada na boisko. Mamy mieszankę rutyny z młodością. Każdy, kto wchodzi do gry, daje z siebie maksa. Wszyscy wygrywamy, wszyscy przegrywamy. Trenerzy (były reprezentacyjny rozgrywający Rafał Kuptel i Michał Skórski - przyp. red.) nas wspierają, pomagają na każdym kroku. Żałujemy jednak meczu w Elblągu (20:23), który był w naszym wykonaniu słaby. Tych dwóch punktów może nam w końcowym rozrachunku brakować.

     

    To czego dokonaliście w grudniu w Lubinie, gdzie z wyniku 12:20 już w drugiej połowie wygraliście mecz (28:26), będzie na pewno wysoko w rankingu najbardziej niesamowitych wydarzeń sezonu.
    ADAM MALCHER: To kolejny dowód na to, że dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu, potrafimy grać na wysokich obrotach przez 60 minut. Liga się nie skończyła, pokażemy jeszcze, co potrafimy.

     

    Nie boją się wyjazdów

    Tak Gwardia wygrywała poza Opolem
    Kolejka→Gdzie, Rywal→Wynik→Do przerwy
    1. Głogów, Chrobry→28:23→15:12
    5. Mielec, Stal→31:23→11:14
    8. Legionowo, KPR RC→26:25→14:13
    11. Piotrków Tryb., Piotrkowianin→39:34→19:17
    12. Szczecin, Pogoń→30:25→11:12
    14. Lubin, Gwardia→28:26→10:16


    Z Azotami jeszcze wcześniej

    Nietypowa pora sobotniego meczu - godzina 14.45 - nie będzie najwcześniejszą, o jakiej przyjdzie grać piłkarzom ręcznym w Zabrzu. PGNiG Superliga wraz z Canal+ Sport ustaliły, że jeden z kolejnych meczów NMC Górnika w hali przy Wolności - z Azotami Puławy - odbędzie się w niedzielę 19 marca o godz. 13.00 i transmitowany będzie na antenie Canal+ Sport. Cztery dni wcześniej, w środę 15 marca, zabrzanie podejmą KPR RC Legionowo o „normalnej” porze, czyli 18.30.

     

    Z tej samej kategorii