Drakońska kara dla Ruchu

    Jeszcze chyba nikt nie dostał tak surowej sankcji za niebieską kartkę - denerwuje się wiceprezes chorzowianek, Krzysztof Zioło po dyskwalifikacji na 4 mecze dla Katarzyny Masłowskiej.

    KPR Ruch Chorzow - MTS Kwidzyn
     źródło: Pressfocus

    Dramatyczne są reperkusje niedzielnej porażki (34:35) „Niebieskich” w Kielcach z ostatnią w tabeli Koroną. Poza brakiem punktów w Chorzowie trudniej pogodzić się ze stratą dwóch podstawowych zawodniczek. Rezonans magnetyczny kolana Joanny Rodak wykazał poważny uraz i dopiero wizyta u ortopedy zadecyduje, czy da się go leczyć bez konieczności zabiegu artroskopii. Kolejne poważne osłabienie to zawieszenie Katarzyny Masłowskiej.

     

    Rzekomo brutalny
    Na 11 sekund przed końcem meczu sędziowie ukarali kołową najpierw czerwoną, a potem niebieską kartką. Ten kolor pokazany w finalnych 30 sekundach skutkuje automatyczną absencją w jednym meczu, tymczasem... - W czwartek dotarła do klubu informacja o karze zawieszenia aż na 4 mecze. Jeszcze chyba nikt w historii nie dostał tak surowej sankcji za niebieską kartkę - denerwuje się wiceprezes Ruchu, Krzysztof Zioło. - Rzekomo za brutalny atak na twarz, z czym się nie zgadzam, bo to przewinienie można zobaczyć na nagraniu. Ta logika potwierdza się tym bardziej, że natychmiast po tym zajściu poszkodowana Honorata Syncerz przybijała z koleżankami „piątki”, świętując sukces.

     

    Od razu lanie
    Co innego Masłowska. - Jestem strasznie zaskoczona tak surową karą - smuci się kołowa „Niebieskich”. - Ani w juniorkach, ani w seniorkach, a gram na tym poziomie od 18. roku życia, nie ujrzałam nawet czerwonej kartki. A tu od razu takie lanie. Rozmawiałam ze znanym sędzią, który też był bardzo zaskoczony surowością, z jaką mnie ukarano.
    - Najgorsze jest to, że nikt nie dał nam prawa do obrony, szans wytłumaczenia się, przedstawienia wersji „obwinionej” - to jeszcze raz wiceprezes Zioło - a nie zapominajmy, że Kasia jest reprezentantką kraju w beach handballu, pierwszą polską wicemistrzynią Europy w tej dyscyplinie.

     

    Tylko trzynastka
    Brak dwóch zawodniczek bardzo zmącił spokój trenera [Jarosława Knopikowi] przed ostatnim ligowym meczem w tym roku. z sąsiadkami w tabeli z Kobierzyc (sobota, 18.00). - Jesteśmy w szoku, ale skoro na coś nie mamy wpływu, musimy zmobilizować się jeszcze bardziej i nie dać sie pokonać przeciwnościom losu - przekonuje szkoleniowiec „Niebieskich”. - Zostało mi 13 zawodniczek z pola. Brak Asi i Kasi może być szansą dla naszych nastolatek. Mimo wszystko wierzę, że zakończenie meczu będzie dla nas pomyślne.
    Zbigniew Cieńciała

     

    Nie ma zgody na brutalność!

    Bogusław TROJAN, przewodniczący Kolegium Ligi

    Uważam, że kara zawieszenia na 4 mecze za bezprzykładny, brutalny atak na zawodniczkę, nie jest zbyt surowa. Mogłem dać 6 meczów! Dawno nie widziałem takiej akcji, mającej na celu unieszkodliwienie rywala. Aktywność Katarzyny Masłowskiej nie była ukierunkowana na grę, tylko na „przypieprzenie” rywalce. Wiem, że piłka ręczna to męska gra, ale polega na zdobywaniu bramek, a nie chęci uszkodzenia przeciwnika. Nie jest też prawdą, że Ruch i zawodniczka nie mają możliwości obrony. Mogą wpłacić 2 tysiące złotych i napisać do Komisji Odwoławczej. Tylko że wtedy możemy dołożyć zawodniczce kolejne 2 mecze kary, bo nigdy nie będzie z naszej strony zgody na brutalność. Dodam, że żadnej decyzji nie podejmuję samodzielnie, tylko po konsultacji z Kolegium Sędziów.

     

     

    Komentarze

    Napisz komentarz
    No photo
    No photo~JanekUżytkownik anonimowy
    ~Janek :
    No photo~JanekUżytkownik anonimowy
    niepodoba mi się taka sytuacja
    18 lis 17 15:32 | ocena:100%
    Liczba głosów:1
    0%
    100%
    Link do tego komentarza:
    Z tej samej kategorii