„Niebieskie” gotowe i chcą wygrywać

    KPR Ruch Chorzow - KPR Jelenia Gora
     /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Chcemy wygrywać przed publicznością w Chorzowie, a jak nadarzy się okazja na wyjazdach, to wykorzystać ją do maksimum - zapowiada trener beniaminka Jarosław Knopik.

    Po rocznym pobycie w I lidze piłkarki ręczne Ruchu wracają do PGNiG Superligi. W maju wygrały barażowy dwumecz z KPR-em Jelenia Góra (dolnośląski klub ostatecznie też pozostał w elicie, bo wycofał się z niej gdański AZS). Sezon „Niebieskie” zainaugurują w niedzielę wyjazdowym meczem z Piotrcovią. - Technicznie, taktycznie i motorycznie jesteśmy przygotowani. Teraz szlifujemy detale już pod niedzielny mecz. Rywal jest w naszym zasięgu, będziemy walczyli o zwycięstwo - zapowiada trener chorzowianek Jarosław Knopik.

     

    Nastolatki w bramce
    Latem Ruch opuściły doświadczone rozgrywające Lidia Żakowska i Agnieszka Benducka, a po rocznym kontrakcie także bramkarka Iwona Staś. W 19-osobowej kadrze zastąpiła ją Rosjanka Renata Kajumowa z rozwiązanego AZS-u AWFiS Gdańsk, ale na starcie rozgrywek zespołowi nie pomoże.
    - Renata nabawiła się kontuzji kolana w przedostatnim sparingu z Olkuszem. Czekamy na wynik badania rezonansem magnetycznym, choć wygląda na to, że uraz nie jest poważny i może na pierwszy mecz w naszej hali, 17 września z Jelenią Górą, będzie już gotowa - informuje Knopik, który między słupkami ma do dyspozycji trzy nastolatki - 17-letnią Wiktorię Bednarek, o rok starszą Paulinę Jaśkiewicz i 19-letnią Karolinę Kuszkę.
    Ta ostatnia, po okresie szkolenia w płockiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, wróciła do macierzystych barw. Podobnie jak jej rówieśniczka, skrzydłowa Żaneta Lipok.

     

    Strategia na mistrzyniach
    Knopik widział jeszcze w składzie testowaną w ostatnich grach kontrolnych 24-letnią rozgrywającą Katarzynę Piecabę (poprzednio Korona Kielce, wcześniej Piotrcovia), ale zarząd Ruchu nie przyjął jej warunków. - Uznaliśmy, że nie dawała zespołowi tyle, ile od zawodniczki na tej pozycji oczekujemy. Szukamy wzmocnienia, a nie uzupełnienia kadry - podkreśla wiceprezes Ruchu [Krzysztof Zioło]. - Owszem, mamy bardzo młody zespół, oparty na najlepszych juniorkach w Polsce, które trzy razy z rzędu zdobywały mistrzostwo kraju. Ale taka jest nasza strategia budowania klubu i zespołu - dodaje.

     

    Nie było różnicy
    Szkoleniowiec też nie załamuje rąk. - Zdaję sobie sprawę, że większość drużyn ma szersze kadry, bardziej doświadczone i wyrównane, z reprezentantkami Polski włącznie. Ale w sparingach z zespołami z dołu superligi nie było widać między nami różnicy. Liczę na to, że dziewczyny pokażą, iż poprzedni rok wspólnej pracy zaowocował postępem, że mają coraz lepsze umiejętności. Będziemy bazować na zespołowości, zgraniu, stabilności. Chcemy przede wszystkim wygrywać przed chorzowską publicznością, a jak nadarzy się okazja na wyjazdach, wykorzystać ja do maksimum, bo każdy punkt może być na wagę utrzymania. Patrzę jednak w przyszłość z optymizmem - przekonuje Knopik.
    Tak jak w poprzednim sezonie, do I ligi spadnie ostatni z 12 zespołów, a ten z miejsca 11. będzie rywalizował w barażach z wicemistrzem I ligi.

     

    „eRka” nie ułatwia
    Prezes Zioło mówi, że klub rozmawia z potencjalnymi sponsorami, ale nie jest łatwo. - Pracujemy, by pozyskać sponsora strategicznego, ale w superlidze jesteśmy dopiero od trzech miesięcy, a budżety firm ustala się z wyprzedzeniem na rok. Być może więc będziemy go mieli dopiero od stycznia. No i to, co było kiedyś naszą siłą, czyli znak „eRki”, teraz nie ułatwia sprawy, bo niektórzy się dziwią, że jesteśmy Ruch, a nie mamy żadnych długów. Musimy wyjaśniać, że jesteśmy jednak innym podmiotem niż klub piłkarski - przyznaje Zioło.

     

     

    W piątkowym "Sporcie" informacje, kadry zespołów, terminarz - wszystko o nowym sezonie PGNiG Superligi kobiet!

     

    Z tej samej kategorii