Punkty potrzebne na wagę złota

    Rozmowa z Jarosławem Knopikiem, szkoleniowcem handballistek Ruchu Chorzów, które w niedzielę czeka ważny mecz ligowy.

    KPR Ruch Chrzow - KPR Jelenia Gora
     źródło: Pressfocus

    Po reprezentacyjnej i świąteczno-noworocznej przerwie wznawiają rozgrywki piłkarki ręczne PGNiG Superligi. W Chorzowie w niedzielę Ruch czeka bardzo ważne spotkanie z siódemką z Piotrkowa. Piotrcovia jest aktualnie ósma w tabeli i zgromadziła o osiem punktów więcej od „Niebieskich”, które lokują się na 10. miejscu, tuż nad strefą spadkową. - Punkty potrzebne są nam jak tlen. Dlatego szukać zysków musimy w każdym meczu, a zwłaszcza na własnym parkiecie, z przeciwnikami, z którymi powinniśmy skutecznie rywalizować. Takie zdobycze będą na wagę złota - mówi szkoleniowiec Ruchu, Jarosław Knopik.

     

    Zbigniew CIEŃCIAŁA: Piotrcovia przyjedzie do Chorzowa mocno przetrzebiona kontuzjami. W tej sytuacji łatwiej będzie o punkty?
    Jarosław KNOPIK: - Nie, choć jest to kolejny argument przemawiający za tym, byśmy maksymalnie sprężyli się na to spotkanie. Oglądałem Piotrcovię w jej niedawnym sparingu z Kielcami i pokazała się ona w tym meczu z bardzo dobrej strony. Mimo braku kilku zawodniczek Piotrcovia nadal jest trudnym przeciwnikiem. Ma dużo jakości na kluczowych pozycjach. W bramce czy na rozegraniu.

    Patent na rzucanie bramek Ruchowi ma „od zawsze” Agata Wypych. Mimo 37 lat to zawodniczka, dla której trzeba przygotować specjalny „plaster” na niedzielę?
    Jarosław KNOPIK: - Mimo wieku Agata jest nadal w świetnej dyspozycji fizycznej, a doświadczenie kilkunastu sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej dodatkowo procentuje. W pierwszym spotkaniu też zrobiła różnicę (Ruch poległ na inaugurację w Piotrkowie 22:32, choć do przerwy remisował 14:14 - przyp. red.). Ale na rozegraniu goście mają nie tylko Wypych, ale także bardzo skuteczną reprezentantkę Macedonii, Zoricę Despodovską, czy Paulinę Marszałek.

    Jak przebiegały przygotowania do starcia z Piotrcovią?
    Jarosław KNOPIK: - Przede wszystkim jest lepiej pod względem składu. Co prawda jeszcze nie zagrają zawieszona Katarzyna Masłowska i kontuzjowana Joanna Rodak, ale raczej pomoże nam już Marlena Lesik, która po indywidualnych treningach wróciła do pełnych zajęć. Wróciła też po chorobie Natalia Stokowiec. Rozegraliśmy sparingi z Krapkowicami i Kobierzycami, a po ciężkich treningach pod koniec tego tygodnia już spokojniej pracujemy. Dobrze że mecz jest w niedzielę, bo każdy dodatkowy dzień na przygotowania jest dla nas na plus.

     

    Z tej samej kategorii