W dziesiątkę się nie da

    W Gdyni nie było niespodzianki. W debiucie trenerskim Marcina Markuszewskiego mistrzynie Polski pewnie i wysoko pokonały chorzowski Ruch.

    GTPR Gdynia - Metraco Zaglebie Lubin
     źródło: Pressfocus

    Klasą dla siebie była zdobywczyni tuzina bramek Aleksandra Zych, która po sezonie przeprowadza się do Francji. Chorzowianki nad morze udały się autokarem i na mecz wyszły praktycznie prosto z trasy. W dodatku były tylko w dziesięcioosobowym składzie, ponieważ juniorki walczące przez weekend w turnieju 1/8 mistrzostw Polski dostały wolne i nie pojechały do Gdyni.
    Sam mecz był bez historii. "Niebieskie" na początku nie wykorzystały dwóch rzutów karnych, więc gospodynie szybko objęły prowadzenie 5:0, a w 11 minucie było już 7:1. Miejscowe zawodniczki złapały rytm, Ruch miał problemy ze sforsowaniem wysokiej, agresywnej obrony miejscowej ekipy, choć w końcówce udało się trochę wyrównać spotkanie. Po przerwie, gdy siły zaczęły opuszczać "Niebieskie", a zmęczenie coraz bardziej dawało się we znaki. GTPR błyskawicznie odjechał na 10 bramek (23:13 w 39 min), emocje się skończyły. - Musieliśmy dać odpocząć juniorkom, stąd podróż w tak okrojonym składzie - mówi trener gości Jarosław Knopik. - Nie mam jednak żadnych pretensji do zespołu, bo dziewczęta nie położyły się, walczyły, zostawiły sporo zdrowia na parkiecie w Gdyni. Teraz musimy się szybko pozbierać i skompletować pełny skład na sobotni mecz w Chorzowie z Pogonią Szczecin.

     

    GTPR Gdynia – Ruch Chorzów 34:21 (17:11)


    GTPR: Kamińska, Kordowiecka - Janiszewska 4, Łabuda 1, Pękala, Stanulewicz 2, Zych 12, Kozłowska 4, Gutkowska, Kowalczyk 1, Śliwińska, Matieli 1, Szarawaga 2, Uścinowicz 4, Błaszkowska 3. Kary 8 min. Trener Marcin MARKUSZEWSKI.
    RUCH: Jaśkiewicz, Kajumowa - Jasinowska 2, Drażyk 5, Masłowska 2, Lesik, Piotrkowska 5, Doktorczyk 2, Rodak 1, Lipok 4. Kary 8 min. Trener Jarosław KNOPIK.

     

    Z tej samej kategorii