Bożena Karkut: Rzuca się serducho, liczy się głowa

Vistal Gdynia - Zagłębie Lubin o złoto i Start Elbląg - Selgros Lublin o brąz - ostatnia kolejka żeńskiej PGNiG Superligi zadecyduje o podziale miejsc na podium mistrzostw Polski. - To naturalne, że jak jest się blisko nieba, to chce się je dotknąć - mówi trener Zagłębia Lubin Bożena Karkut. "Miedziowe" mają nawet szanse na dublet, bo w sobotę grają też w finale Pucharu Polski.

Bożena Karkut
 źródło: Pressfocus

Scenariusz rozgrywek ekstraklasy szczypiornistek ułożył się idealnie dla kibiców, którzy największe emocje przeżywać będą w ostatniej kolejce sezonu. I chociaż w tym sezonie zrezygnowano z play offu, losy medali rozdzielą między sobą zespoły zainteresowane w bezpośredniej rywalizacji.

Najważniejsze rozstrzygnięcie zapadnie w Gdyni. Miejscowemu Vistalowi wystarczy nie przegrać z Zagłębiem - obie drużyny mają po 48 punktów, ale zespół Pawła Tetelewskiego ma korzystny bilans wzajemnych potyczek. Ekipa z Lubina - która w sobotę zagra ze Startem Elbląg o Puchar Polski - musi wygrać, choćby w minimalnych rozmiarach. Transmisja o 17.45 w TVP Sport.

 

TOMASZ MUCHA: Po dwóch sezonach, w których Zagłębie nie grało nawet w półfinałach play offu, znowu walczycie o najwyższe laury. Co się zmieniło?
BOŻENA KARKUT: Sporo. Wróciła Monika Maliczkiewicz i razem z Moniką Wąż stworzyły świetny duet w bramce. Nareszcie w pełni możemy wykorzystać atuty Pauliny Piechnik i Victorii Belmas, do formy po urazach nareszcie wróciły też Kinga Grzyb i Karolina Semeniuk. Znakomicie w fazie finałowej spisuje się Małgosia Buklarewicz, która przyszła do nas przed sezonem, no i trzeba pamiętać, że zanim doznały kontuzji, bardzo pomogły Gosia Mączka i Zuza Ważna. Bardziej barwnego powrotu oczekiwałam po Julianie Malcie, no ale ona przeszła trzy kontuzje kolana.


Można by z tego złożyć całą nową drużynę...
BOŻENA KARKUT: Jak pan widzi, choć i w tym sezonie różowo nie było. Ale to inny zespół, duch też jest w nim lepszy. Dzisiaj inne drużyny łapią serią kilka kontuzji i widzą, jaki to kłopot. Ja też przecież nie pracowałam wcale gorzej lub lepiej niż rok czy dwa lata temu, ale do sukcesu w sporcie potrzebne jest też nieco szczęścia.


W lidze nie wygraliście z Vistalem. Gdynianki mają przewagę?
BOŻENA KARKUT: To co było, w środę nie będzie miało znaczenia. W ostatnim meczu, w pucharze, to my zdeklasowaliśmy rywalki, ale żadne statystyki się nie liczą. Po tak długim sezonie czeka nas jeden najważniejszy mecz, w którym zmierzą się dwa zespoły grające najrówniej i chcą zdobyć lepszy medal niż już mają. Na szalę rzucą wszystko, największe atuty - będą walczyć o każdą piłkę, o każdy centymetr boiska, w każdym indywidualnym pojedynku i jako zespół.


Zdecyduje psychika?
BOŻENA KARKUT: To oczywiste. W takich meczach na boisko rzuca się całe serducho, ale najważniejsze będą spokój i rozsądek. Moje zawodniczki już nie mogą się tego doczekać. Jedenaście z nich nie grało jeszcze o tytuł, złoto sprzed sześciu lat pamiętają tylko cztery. To naturalne, że jak jest się blisko nieba, to chce się je dotknąć. Głód sukcesu jest spory, ale ważne, żeby się także nie przemotywować. Na pewno fajnie byłoby dobrze zacząć mecz, wejść od razu we właściwy rytm. Gra się wtedy spokojniej, łatwiej.


A w sobotę gracie o kolejne trofeum - Puchar Polski...
BOŻENA KARKUT: I oby był to szczęśliwy dla nas tydzień.

 

Tak było

W tym sezonie superligi Zagłębie nie wygrało z Vistalem: gdynianki były lepsze dwa razy (23:21 i 29:24), a raz był remis (24:24); „miedziowe” wyszły zwycięsko z dwumeczu o finał Pucharu Polski - po porażce nad morzem 17:23 w rewanżu rozbiły rywalki 26:12.

 

2

Tyle tytułów mistrza Polski - łącznie - mają w dorobku drużyny z Lubina i z Gdyni. Zagłębie triumfowało w sezonie 2010/11, ekipa z Gdyni zwyciężyła rok później.Potem obydwa zespoły zdobywały miejsca na podium, jednak w ostatnich czterech latach triumfował MKS Selgros Lublin.

 

4
Tyle zawodniczek Zagłębia ma w kolekcji złoto z 2011 roku: Agnieszka Jochymek, Monika Maliczkiewicz, Karolina Semeniuk i Kaja Załęczna.

 

Z tej samej kategorii