PGNiG Superliga? SPR Olkusz nie ma parcia

SPR Olkusz wygrał rozgrywki I ligi piłkarek ręcznych w poprzednim sezonie, ale odstąpił od awansu do superligi, z czego skorzystał drugi w tabeli zespół z Kobierzyc. W kolejnych rozgrywkach sytuacja może się powtórzyć. - Potoczne powiedzenie mówi: „do superligi bez miliona nie podchodź”. Zrezygnowaliśmy z awansu, bo już go przerabialiśmy i znamy jego konsekwencje - mówi prezes Marcin Kubiczek.

SPR Olkusz
 /  fot. SPR Olkusz  /  źródło: Materiały prasowe

„Srebrne lwice” rozgrywki I ligi rozpoczęły w sobotę od zwycięstwa w Płocku z tamtejszą Jutrzenką 32:30. I znów są typowane - obok spadkowicza, chorzowskiego Ruchu - jako jeden z głównych kandydatów do awansu.

 

- Z zespołu odeszły dwie podstawowe zawodniczki: bramkarka Iwona Staś trafiła do Ruchu, a najskuteczniejsza w poprzednim sezonie Alicja Zacharska wyjechała do Norwegii - informuje prezes SPR-u, Marcin Kubiczek.

- Do składu dołączyliśmy grupę utalentowanych juniorek. Po ośmiu latach pracy z młodzieżą w tym sezonie zbieramy owoce tego szkolenia. Dziewczyny naprawdę fajnie się już spisują. Jedna z nich, Klaudia Wójcicka, zdobyła w Płocku 5 bramek. Jak na I ligę, nasz skład powinien pozwolić dobrze się prezentować. Poza tym mamy świetnego trenera, Marcina Księżyka, który ma dar wydobywania z młodych zawodniczek tego, co najlepsze - zachwala szef olkuszanek.

 

Już to przerabiali
SPR wygrał rozgrywki w poprzednim sezonie, ale odstąpił od awansu do superligi, z czego skorzystał drugi w tabeli dolnośląski KPR Kobierzyce. Prezes Kubiczek nie wyklucza, że... sytuacja może się powtórzyć.

- Potoczne powiedzenie mówi: „do superligi bez miliona nie podchodź”. Zrezygnowaliśmy z awansu, bo już go przerabialiśmy i znamy jego konsekwencje. Przegrywaliśmy niemal wszystkie mecze, klub się zadłużał... Po prostu nie było nas na to stać - przyznaje prezes SPR-u.

 

- Na razie nie zakładamy konkretnego celu. Zawsze jest nim zwycięstwo w każdym meczu. Jeżeli po pierwszej rundzie będziemy wysoko w tabeli, wrócimy do rozmów z miastem, może także z władzami powiatu, które kiedyś też nas wspierały. Nasz budżet musiałby wzrosnąć o 300 tysięcy złotych, czyli o około 35 procent. Wspiera nas kilku wiernych sponsorów, którzy zapewniają nam 60 procent środków na działalność, ale o strategicznego jest trudno - dodaje prezes Kubiczek.


Olkuski klub stawia na inną filozofię - rozwój fizyczny dzieci i młodzieży; poza seniorkami prowadzi zajęcia aż z ośmioma drużynami. Pod tym względem przykład mógłby brać z niego niejeden klub superligi.

 

Odciągają od laptopów
Wkrótce jednak jego rola może ograniczyć się do wychowywania wyszkolonego narybku dla „bogatych”. - Nie obawiam się tego. Mam ogromną satysfakcję, że odciągamy dzieci od laptopów i tabletów. I jeżeli mamy pomóc naszym wychowankom w fajnej karierze, to zamierzamy to robić - podkreśla szef „Srebrnych lwic”.


Kubiczek przyznaje jednak, że po dwóch kadencjach i ośmiu latach prezesowania raczej nie będzie kandydował w przyszłorocznych wyborach. - Chcę zostawić klub w dobrym stanie, bez długów. Wybory powinny się odbyć najpóźniej w marcu, by nowy zarząd miał czas na działania przed kolejnym sezonem - podkreśla obecny prezes.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JacekUżytkownik anonimowy
~Jacek :
No photo~JacekUżytkownik anonimowy
Prezesie dobrą robotę Pan robi. Nie trzeba się przejmować opiniami tych co nie mają bladego pojęcia o sporcie bo większość Olkuszan rozumie decyzję o pozostaniu w pierwszej lidze. Lepiej czasem zrobić krok w tył i potem dwa do przodu niż spaść z konia
17 paź 16 12:19 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MarinaUżytkownik anonimowy
~Marina :
No photo~MarinaUżytkownik anonimowy
Może w końcu znajdzie się ktoś kto będzie potrafił znaleźć pieniadze dla dziewczyn, bo zaslugują na to
25 paź 16 21:23
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii