Budek zawiedziony, liczył na coś więcej

Wisla Pulawy - Zaglebie Sosnowiec
 fot. Wojciech Szubartowski  /  źródło: Pressfocus

Wiele wskazuje na to, że w nowym sezonie Konrad Budek nadal będzie występował na zapleczu ekstraklasy. To jeden z pięciu piłkarzy Zagłębia wystawionych po zakończeniu rozgrywek na listę transferową. Zainteresowanie jego osobą wykazują działacze Pogoni Siedlce i Wisły Puławy.

- Wróciłem w środę z Ibizy i na razie nie wiem jeszcze, na czym stoję – mówi Konrad Budek. – Mój menadżer powiedział, żebym na razie nie myślał o nowym klubie, tylko korzystał jeszcze z wakacji. Posłuchałem i odpoczywam. Słyszałem o zainteresowaniu ze strony Pogoni, temat z Wisłą Puławy to dla mnie nowość.
W trakcie rundy jesiennej Budek podpisał z sosnowickim klubem nowy kontrakt, ważny do czerwca 2020 roku. Żadna ze stron nie spodziewała się wówczas, że czas pożegnania nastanie tak szybko.
- Po sezonie na rozmowę z zarządem szedłem pełen dobrych myśli – oznajmia Budek. - Usłyszałem jednak, że musimy się rozstać i nie ukrywam, że byłem mocno rozczarowany. Nie lubię częstych zmian. Myślałem, że wypełnię kontrakt do końca. Przyzwyczaiłem się do Sosnowca i czułem się w tym mieście bardzo dobrze. Ale może po zmianie barw wreszcie zacznę regularnie grać na swojej pozycji, czyli na środku obrony.
W minionym sezonie Budek zaliczył 21 ligowych występów i strzelił jednego gola. Przeważnie ustawiany był jednak w roli prawego defensora, gdzie nie czuje się tak komfortowo jak w centrum formacji. Wiosną jako stoper rozegrał tylko dwa spotkania.

 

Z tej samej kategorii