Jastrzębianie zagrali na „szóstkę”. I „szóstki” wciąż szukają

Nadwislan Gora - GKS Tychy
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

W sobotnie południe lider trzeciej grupy III ligi, GKS Jastrzębie, pokonał 2:1 w sparingu wicelidera pierwszej ligi, GKS Katowice.

Mówi się: „To tylko sparing”, ale nie znam zespołu, który - wychodząc na boisko - nie chce wygrać - trener jastrzębian, Jarosław Skrobacz oczywiście nie przeceniał wagi wygranej swych podopiecznych, ale też jej nie bagatelizował. - Każde zwycięstwo nad drużyną z wyższej ligi, czy to w Pucharze Polski, czy w grze kontrolnej, „buduje” tych chłopaków - dodawał.

 

Występ jego podopiecznych nie tylko z racji wyniku ocenić można na „szóstkę” w skali szkolnej. Zwłaszcza drugą połowę, choć - analizując realizację założeń taktycznych - opiekun trzecioligowca bardziej zadowolony był z inauguracyjnej odsłony. - Pierwsza ppołowa w naszym wykonaniu była lepsza niż druga, ale to po przerwie tworzyliśmy okazje i mogliśmy wygrać nawet wyżej - zaznaczał.

 

Jarosław Skrobacz przypominał, że wciąż szuka zawodnika na pozycję defensywnego pomocnika - czyli „szóstkę” właśnie. Właśnie pod tym kątem trener jastrzębian testował w sobotę Marcina Rudę z rezerw Piasta Gliwice oraz Patryka Widucha z Nadwiślana Góra. Ten drugi w przeszłości był również zawodnikiem GKS-u Katowice.

 

ZOBACZ, JAK GKS JASTRZĘBIE OGRAŁ W SOBOTĘ GKS KATOWICE

 

Z tej samej kategorii