Kuszenie „Radzy” trwa w najlepsze

Po pożegnaniu z GKS-em Tychy doświadczony pomocnik na brak ofert nie może narzekać. Marcina Radzewicza widziałoby u siebie kilka klubów.

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Tychy - Drutex Bytovia Bytow. 19.08.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Ma 37 lat i jest jednym z najbardziej doświadczonych śląskich ligowców. Marcin Radzewicz karierę zaczynał w minionym wieku. Na boiskach ekstraklasy, barwach Odry Wodzisław Śląski, Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Polonii Bytom i Piasta Gliwice rozegrał 188 meczów, strzelając 11 bramek. Ma też 2 występy w reprezentacji Polski. Przez ostatnich 6 lat grał w I lidze; najpierw w Arce Gdynia, a następnie w GKS-ie Tychy, w którym spędził 3,5 roku. Z końcem grudnia jego kontrakt dobiegł końca i nie został przedłużony.

 

Propozycja z Kluczborka
Radzewicz, który w rundzie jesiennej zaliczył 15 występów i raz trafił do siatki, nie zamierza wieszać butów na kołku. Na brak ofert zresztą nie narzeka. Jedną z nich złożył mu MKS Kluczbork. Po 19 kolejkach II ligi ekipa z Opolszczyzny ma 16 punktów, zajmuje 16. miejsce i wiosną czaka ją walka o utrzymanie. Nowym trenerem MKS-u został Jan Furlepa, świetnie znający doświadczonego piłkarza i na pewno widziałby go w zespole. „Radzę” kuszą jednak inne kluby. Na razie najbliżej mu do Polonii. W bytomskim klubie grał w sezonie 2007/08 oraz w latach 2009-11 i był to jeden z najlepszych okresów w jego karierze.

 

Zawodnik i trener
Z IV-ligowym klubem nie tylko walczyłby o awans, ale także szkoliłby grupę trampkarzy. Trenerka to zresztą coś, o czym doświadczony zawodnik myśli. Radzewicza nie zniechęcają nawet negatywne informacje dotyczące likwidacji spółki Bytomski Sport, która utrzymuje klub. - Polonia, to Polonia. Zawsze będzie - uważa „Radza”, który podobną ofertę otrzymał od innego IV-ligowca, Odry Centrum Wodzisław Śląski. W nim też grę łączyłby z zajęciami z najmłodszymi. - Zobaczymy, co będzie. Nie podjąłem ostatecznej decyzji - mówi krótko doświadczony zawodnik.

 

Z tej samej kategorii