W Podbeskidziu kontrakt numer trzy

GKS Tychy - Stal Mielec
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Szymon Sobczak najprawdopodobniej trafi pod Klimczok. Przez bielski klub ma zostać wykupiony ze Stali Mielec.

Okres przygotowawczy wkracza w decydującą fazę - już jutro zespół wyjeżdża na obóz przygotowawczy na Słowację, tymczasem w Bielsku-Białej podpisano na razie tylko dwa nowe kontrakty. Kolejne dwa zostaną sfinalizowane (?) najprawdopodobniej dziś.

 

Wpisuje się w strategię
Nowym „góralem”, jak wynika z nieoficjalnych źródeł, ma zostać Szymon Sobczak. To niespełna 25-letni piłkarz, który może grać zarówno jako ofensywny pomocnik, skrzydłowy bądź napastnik. Poprzedni sezon spędził w Stali Mielec, w 31 meczach w I lidze zdobył pięć goli. Wcześniej bronił barw MKS-u Kluczbork, Calisii, Termaliki Bruk-Bet Nieciecza i Górnika Zabrze, w którego barwach zadebiutował nawet, w 2010 roku, w ekstraklasie. Wówczas wydawało się, że zrobi większą karierę. Sprawy jednak potoczyły się inaczej i dziś jest zawodnikiem, który uchodzi za solidnego pierwszoligowca. Wpisuje się w tym samym w strategię letnich wzmocnień, o której mówił trener Jan Kocian. Szkoleniowiec chce przede wszystkim podnieść jakość rywalizacji o miejsce w pierwszym składzie w formacji ofensywnej. Ponieważ Sobczak z dotychczasowym klubem ma ważny kontrakt do końca przyszłego sezonu, Podbeskidzie będzie musiało go ze Stali wykupić.

 

Kozak najbliżej
W sobotniej wewnętrznej grze kontrolnej sztab szkoleniowy bielskiego zespołu testował szerszą grupę zawodników. Niewielu jednak pokazało się z na tyle dobrej strony, aby otrzymać propozycje kontraktu. Najbliższy dołączenia do drużyny, a więc i wyjazdu na rozpoczynający się w środę obóz w Zlatych Moravcach, jest Miłosz Kozak, który ma zostać wypożyczony z Legii. Co z pozostałymi? Z niezłej strony pokazał się Słowak Karol Mondek i... to byłoby na tyle. Wiadomo również, że na obóz pojedzie kilku juniorów spośród tych, którzy wywalczyli niedawno awans do CLJ.
W pełni sił powinni być już również dwaj zawodnicy, którzy nie zagrali w sobotę - mowa o Mariuszu Malcu i Bartoszu Jarochu. Obaj obrońcy narzekali na drobne urazy i dlatego nie pojawili się w sobotę na boisku, trenując indywidualnie. Również Lubosz Kolar dochodzi do siebie po kontuzji i operacji, którą przeszedł jeszcze pod koniec zimowego okresu przygotowawczego. Jest szansa, że za ok. 3-4 tygodnie słowacki pomocnik wznowi zajęcia z pełnym obciążeniem.

 

Z tej samej kategorii