Rozwój sięga po posiłki z I ligi. Wśród nowych jest stary znajomy...

GKS KATOWICE - ROZWOJ KATOWICE
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Drużyna Tadeusza Krawca wysoko uległa III-ligowcowi z Bielska-Białej, ale wydarzeniem weekendu przy ul. Zgody 28 nie był sobotni sparing, ale powrót do zespołu Rozwoju zawodnika, który przez kibiców jest bardzo dobrze znany.

Strzelił gola w meczu, który przesądził o awansie Rozwoju do I ligi. Był autorem historycznej, bo pierwszej bramki zdobytej przy ul. Zgody 28 na zapleczu ekstraklasy. Teraz wraca do klubu ze Starej Ligoty. Filip Kozłowski znów będzie występował w Katowicach.

 

Po spadku 21-letni napastnik przeniósł się do Chojniczanki, ale w ekipie aktualnego lidera I ligi furory nie zrobił. Dopóki drużynę prowadził Maciej Bartoszek, mógł liczyć na miejsce w kadrze, ale w wizji nowego szkoleniowca, Piotra Gruszki, już się nie znalazł i w styczniu musiał szukać nowego pracodawcy. Wybór był oczywisty. - Miałem propozycję z I ligi, ale chciałem wrócić do Rozwoju. Wiedziałem, że nie będę musiał się tu aklimatyzować. Znam szatnię, otoczenie, a wszyscy znają mnie - powiedział piłkarz pochodzący z Kruszwicy, który w latach 2015-16 rozegrał dla katowickiego klubu 48 ligowych meczów i strzelił 7 goli.


W weekend II-ligowiec ogłosił też wypożyczenie Sebastiana Szczepańskiego. 23-letni środkowy pomocnik trafił do Rozwoju na pół roku ze Stali Mielec. Szczepański pochodzi z Nowego Sącza i całe życie występował w I lidze; głównie w Sandecji. Na poziomie zaplecza ekstraklasy zaliczył 118 meczów i zdobył 3 bramki.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~grubiorzUżytkownik anonimowy
~grubiorz :
No photo~grubiorzUżytkownik anonimowy
Pierwszą bramkę dla Rozwoju w I lidze zdobył Sebastian Gielza w wyjazdowym meczu z Olimpią Grudziądz. Filip był autorem pierwszej bramki Rozwoju w I lidze na własnym terenie.
6 lut 13:52
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii