W Piaście pojawił się diament ze skazami...

MSK ZILINA - ATHLETIC BILBAO
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Prezes Marek Kwiatek niedawno w rozmowie ze „Sportem” zapowiadał pozyskanie utalentowanego skrzydłowego. Już wiemy, że chodziło o Słowaka Lukasza Czmelika, który w środę dotarł do Gliwic.

Co prawda trener Radoslav Latal w poniedziałek zdementował słowa prezesa gliwiczan, ale najwidoczniej była to „zasłona dymna” przed finalizacją transferu. Informacja o finiszu negocjacji w sprawie Czmelika „wypłynęła” w słowackich mediach, a wczoraj skrzydłowy przyjechał na Okrzei dogrywać szczegóły umowy. Według naszych informacji, odwiedził też drużynę w Kamieniu. Znane są już warunki transferu. 20-latek ma zostać wypożyczony do końca sezonu, a w umowie - podpisana ma zostać dziś - zawarto możliwość dokonania transferu definitywnego na okres 3 lat.

 

Talent czystej wody...
Najbliższe tygodnie i miesiące mają więc być swego rodzaju okresem próbnym. Wydaje się jednak, że nie chodzi tylko o aspekty sportowe, bo te akurat mocno przemawiają za piłkarzem. Czmelik to jeden z największych słowackich talentów. Na najwyższym szczeblu zadebiutował już w 2012 roku i dość szybko stał się wyróżniającym się piłkarzem tamtejszej ligi. W sezonie 2014/2015 w 31 meczach zdobył 10 bramek i zaliczył trzy asysty. Piłkarzem interesowało się wiele europejskich klubów, mówiło się nawet o warszawskiej Legii. Zimą 2016 roku został wypożyczony do szwajcarskiego FC Sion, ale w lutym doznał poważnej kontuzji kolana, którą leczył aż do października. W międzyczasie wrócił do Żyliny. Treningi u Radoslava Latala mogą sprawić, że szybko wróci do formy.

 

... ale nie samą piłką żyje
Problemem dotyczą jednak pozasportowych sprawy. Gdy popyta się w środowisku skautów, agentów czy dziennikarzy mających do czynienia ze słowacką piłką, prócz pochwał dla jego talentu można usłyszeć też historie dotyczące jego słabości do kasyn czy napojów wyskokowych. Co ciekawe podobne problemy, także w Sionie, miał Kamil Grosicki, który w końcu zrozumiał swoje błędy i gdy skupił się tylko i wyłącznie na piłce, od razu przełożyło się to na świetne występy w reprezentacji Polski czy Francji, a obecnie - zaowocowało transferem do angielskiego Hull City.

 

NASZ KOMENTARZ DO TRANSFERU LUKASZA CZMELIKA

 

Pod nadzorem rodaków
Wydaje się, że w Gliwicach warunki do „ukierunkowania” się wyłącznie na futbol Słowak ma idealne. Nie dość, że Radoslav Latal czerpie wzorce z niemieckiej Bundesligi i jest wymagającym trenerem, to jeszcze młody piłkarz nie zostanie pozostawiony po treningach sam sobie. W gliwickiej ekipie są trzej jego rodacy: bramkarz Dobrivoj Rusov, obrońca Patrik Mraz oraz pomocnik Martin Bukata. Tak więc wydaje się więc, że wszystko w nogach i... w głowie samego piłkarza.

 

Z tej samej kategorii