Śląski w marcu znów ożyje

Zbigniew Boniek potwierdził: już wkrótce reprezentacja zjedzie do Chorzowa. Biało-czerwoni zagrają na Stadionie Śląskim w marcu.

Sport. Stadion Slaski. Dzien otwarty. 01.10.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Przygotowania - zwłaszcza te organizacyjne - kadry Adama Nawałki do turnieju w Rosji rozpoczęły się już na dobre. Po losowaniu wiadomo, że rywalami polskich piłkarzy w grupie H będą Kolumbia, Senegal i Japonia. I właśnie pod kątem tych rywali trwa poszukiwanie przeciwników w meczach towarzyskich. Biało-czerwoni rozegrają przed mundialem cztery towarzyskie spotkania - po dwa w marcu i czerwcu.

 

W poszukiwaniu senegalskiej... mentalności

- W marcu zmierzymy się prawdopodobnie z Nigerią i Koreą Południową. Te zespoły w jakiś sposób odzwierciedlają mentalność i poziom drużyn, z którymi zagramy w grupie na mundialu. Oczywiście Nigeria to nie Senegal, ale gdzieś ta mentalność, sposób poruszania się na boisku, siła fizyczna są podobne. Jeżeli chodzi o czerwiec, bardziej koncentrujemy się na treningach, choć oczywiście, w celu zachowania rytmu, planujemy zagrać dwa mecze. Jeden odbędzie się 8 czerwca, jeszcze nie wiadomo z kim. Natomiast 12 czerwca o godz. 18 na PGE Narodowym w Warszawie zmierzymy się z Litwą. Po meczu wrócimy do hotelu i następnego dnia rano wylecimy do Rosji - powiedział prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

 

Latynosi w Poznaniu?

Rywale nie są jeszcze w komplecie zakontraktowani, wiadomo natomiast, gdzie odbędą się te spotkania. - Jeżeli chodzi o marzec, chcemy zagrać na Stadionie Śląskim w Chorzowie i we Wrocławiu. To jest pewne na 99 procent. Natomiast jeżeli chodzi o czerwiec, z Litwą - jak wspomniałem - spotkamy się z Warszawie, a ten wcześniejszy mecz odbędzie się prawdopodobnie w Poznaniu - stwierdził Boniek. Rywala PZPN szuka w Ameryce Południowej; być może będą to Peruwiańczycy albo mistrzowie tego kontynentu, Chilijczycy (którzy nie jadą do Rosji). Rozważano również m.in. możliwość gry z innym wielkim nieobecnym mundialu, Włochami, ale tamtejsza federacja chciała grać u siebie, żeby uroczyście, przed własnymi kibicami, z kadrą Italii pożegnał się Gianluigi Buffon. Tymczasem PZPN chce, aby biało-czerwoni grali przed MŚ na swoich stadionach.

 

Na trening można... rowerem

Oficjalnego potwierdzenia nie ma jeszcze także w sprawie ośrodka Polaków na mundialu, ale PZPN dokonał wyboru. - Będziemy mieszkać w Soczi. Dopóki nie zostanie podpisany odpowiedni dokument, nie możemy tego oficjalnie ogłaszać. Ale myślę, że kiedy nadejdą święta, będzie to już na sto procent przyklepane i zrobione - zapowiedział prezes PZPN. - Wybraliśmy Soczi, ponieważ w Rosji nie ma za dużo ośrodków spełniających nasze oczekiwania. Kiedy wpisaliśmy w komputerze, że chcemy mieć z naszej bazy na stadion nie więcej niż 20 minut drogi - i podobnie z bazy na lotnisko - to nagle okazało się, że z siedemdziesięciu ośrodków w Rosji, sześćdziesiąt zostało automatycznie zostało skreślonych z systemu - przyznał Zbigniew Boniek, przybliżając przyczyny wyboru czarnomorskiego kurortu. - Znaleźliśmy lokalizację, która jest bardzo dobra. Na pewno nasi piłkarze nie będą mogli narzekać na to, w jakich warunkach zamieszkają. Klimat ciepły, dobry do regeneracji. Hotel znakomity, blisko morza. Do boiska treningowego mamy 15 minut autokarem. To około siedmiu kilometrów, ja mogę sobie pojechać rowerem - dodał.

 

Wizyta z uśmiechem

Przez dwa związkowa komisja zagląda w każdy zakątek zmodernizowanego chorzowskiego giganta. I... wyjechała zadowolona - tak przynajmniej uśmiechnięte miny „wizytatorów” (pracujących pod kierownictwem Marka Dolińskiego, dyrektora Departamentu Organizacji Imprez, Infrastruktury i Bezpieczeństwa na Stadionach PZPN) odebrano w Chorzowie. W ciągu trzech miesięcy od ich poprzedniej wizyty (i „dnia otwartego” na obiekcie) udało się dokończyć niemal wszystkie niezbędne prace. Mowa głównie o tzw. strefie VIP - a więc o lożach biznesowych i salach, w których dla tej części widzów zorganizować można catering.

 

W tej chwili wokół stadionu trwają jeszcze prace w strefie parkingów. Zupełnie wyłączony z użytku - i czekający na wyłonienie nowego właściciela - jest też dawny budynek hotelowy, w którym mieści się także część sportowa (szatnie dla drużyn korzystających z obiektów treningowych). W żaden sposób nie koliduje to jednak z możliwością zorganizowania na Stadionie Śląskim marcowego meczu biało-czerwonych. Jak wiadomo, w grę wchodzi albo Nigeria, albo Korea Płd. Tak czy siak będzie to jednak wielka atrakcja dla kibiców w regionie. Raz - że będą mogli zobaczyć reprezentację po ponadośmioletniej przerwie. Dwa - bo mimo 60-letniej tradycji „kotła czarownic”, nie gościła tu jeszcze żadna drużyna narodowa z Azji lub Afryki.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~TomaszUżytkownik anonimowy
~Tomasz :
No photo~TomaszUżytkownik anonimowy
Czekam na pełne żali wiadomości, że taki i owaki PZPN nie zorganizował meczu z Brazylią mimo rzekomych obietnic ;)
9 gru 17 11:47 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii