Próba generalna reprezentacji. "To najważniejsze mecze, dla niektórych ostatnia szansa"

Arkadiusz Milik Robert Lewandowski
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus
23-03-2016 | 09:36

Autor: Dariusz Czernik

Komplet widzów zobaczy dzisiejsze starcie biało-czerwonych z Serbami. Podobnie będzie w sobotę, kiedy podopieczni Adama Nawałki wyjdą na murawę stadionu we Wrocławiu.

Kiedy selekcjoner zaczynał na tym obiekcie pracę z kadrą, po ostatnim gwizdku żegnały go gwizdy. Teraz można się spodziewać, że zarówno on, jak i jego piłkarze zostaną przywitani entuzjastycznie. Reprezentacja meczami z Serbią i Finlandią zaczyna ostatni okres przygotowań do Euro 2016. Prawda jest taka, że kolejnej okazji, by trener spotkał się z piłkarzami przed ogłoszeniem ostatecznej kadry na Euro 2016, już nie będzie.


- To najważniejsze mecze. Kolejne sparingi mamy zaplanowane dopiero w czerwcu, kiedy zagramy z Holandią i Litwą. Wówczas kadra na turniej do Francji właściwie będzie już zamknięta, a nawet powołana. Dla kilku piłkarzy ten marzec to naprawdę ostatnia szansa załapania się na Euro 2016. Ile jest wolnych miejsc? Może cztery, może pięć... Jest o co grać – uważa Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz reprezentacji Polski.

 

Można założyć, że Nawałka dziś wystawi optymalną jedenastkę. Z Grzegorzem Krychowiakiem, Arkadiuszem Milikiem i Robertem Lewandowskim. Czy podobnie będzie w sobotę?
- To „tajemnica” trenera, ale myślę, że nie. Lewandowski gra średnio co trzy dni, a Krychowiak wrócił do drużyny po kontuzji. Poza tym kolejnej okazji, by sprawdzić powołanych piłkarzy, już nie będzie. Choćby Teodorczyka. A co innego oglądać chłopaka w lidze i na treningu, a co innego, kiedy przy 40000 widzów założy koszulkę z orzełkiem. To dwa inne światy, a Nawałka kilku graczy po prostu musi sprawdzić – dodaje Andrzej Juskowiak, były reprezentacyjny napastnik.

 

Kadra zagra dziś w nowych strojach, przygotowanych specjalnie na Euro 2016, ale jej skład powinien być w 90 procentach „stary”, czyli będą to piłkarze sprawdzeni w boju, którzy na murawie wywalczyli awans na turniej we Francji.
- Tego nie było od lat. Myślę, że 9-10 nazwisk w ciemno wymieni każdy kibic, co jest siłą drużyny, ale są też zagadki. Dziś jedną z najtrudniejszych do rozwiązania jest przypadek Kuby Błaszczykowskiego. Myślę, że podczas tego krótkiego pobytu trener znajdzie czas, by z byłym kapitanem porozmawiać. Sytuacja Kuby jest trudna... – to jeszcze raz Juskowiak.


Tomaszewski dodaje, że po najbliższych meczach Nawałka powinien wybrać numer jeden w bramce.
- Czy jest nim Łukasz Fabiański, czy może Wojciech Szczęsny? Oni chyba też tego nie wiedzą, a jeden z nich od kolejnego zgrupowania musi myśleć już tylko o napastnikach Niemiec, Irlandii Północnej i Ukrainy, a nie o wewnętrznej rywalizacji – tłumaczy 63-krotny reprezentant Polski.
I dodaje: - W tej chwili nie ma też „pewniaka” na lewą pomoc, ponieważ Grosicki i Błaszczykowski lepiej czują się na prawej stronie, zaś Rybusa selekcjoner ustawia na lewej obronie. Może rozwiązaniem okaże się Paweł Wszołek?

 

Przypomnijmy, że na trwającym od poniedziałku zgrupowaniu nie ma m.in. Thiago Cionka, Łukasza Szukały, Sławomira Peszki czy Sebastiana Mili, którzy byli powoływani w trakcie eliminacji, ale obecnie są w słabszej formie lub mało grają w drużynach klubowych. Nawałka daje im wolne, a jednocześnie głośno mówi, że wciąż na nich liczy. Z drugiej strony daje do zrozumienia, że na pierwsze majowe zgrupowanie pojadą piłkarze, którzy w zasadzie będą mieli pewne miejsce w kadrze. Wtedy będzie już po rywalizacji. Trener chce, by wszyscy byli „pod parą”, bo choć meczów kadry już nie będzie, to jeszcze przez dwa miesiące jego podopieczni będą walczyć o ligowe punkty.


Jesienią zastanawialiśmy się, w jakiej dyspozycji będą kadrowicze cztery miesiące po wywalczeniu awansu na Euro. Nie jest źle. Bramkarze, Lewandowski, Piszczek i Milik są w dyspozycji wybornej, po kontuzji wrócił do gry Krychowiak, dobrze gra Grosicki, „swoje”, czyli raz lepiej, a raz gorzej pokazuje we Włoszech Kamil Glik... Proporcje między siłą ofensywy a defensywą wciąż wydają się zachwiane na korzyść tej pierwszej. Dlatego pilnie będziemy śledzić grę defensywną biało-czerwonych, pamiętając, że nie zagrają z drużynami, którzy pojadą do Francji, więc teoretycznie nasi najbliżsi rywale nie są dziś w gronie 24 najlepszych drużyn Europy. 

To jednak dla Nawałki i piłkarzy rzecz drugorzędna. Oni mają do wykonania swoją pracę, której finał zobaczymy już za niespełna 3 miesiące na boiskach we Francji. Wierząc - mimo dramatycznych wydarzeń ostatnich godzin, kiedy nie tylko futbol stał się sprawą marginalną - że mistrzostwa zaczną się i skończą bez problemów, zgodnie z planem.

Waszym zdaniem
Jak zakończy się mecz Polska - Serbia?
Fantasy Ekstraklasa