Zbigniew Boniek: Jesteśmy w światowym Top 5. Co najmniej!

Przestańmy mówić o medalu. Prawda jest bowiem taka, że miejsce w półfinale mundialu trzeba by odbierać w kategoriach cudu, który dotąd zdarzył się tylko dwukrotnie – w roku 1974 czy 1982. Doskonale wiem, co mówię, w Hiszpanii wraz z drużyną zająłem przecież trzecie miejsce na świecie - mówi prezes PZPN.

Trening przed meczem Polska - Czarnogora
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Adam GODLEWSKI: Do rozpoczęcia mundialu w Rosji pozostało niespełna 150 dni. Na ile przygotowania reprezentacji Polski do startu w finałach MŚ są już dopięte?
Zbigniew BONIEK: - Wiemy, kiedy i skąd wylatujemy, przygotowanych w szczegółach jest także kilka opcji powrotu ekipy z Rosji. Wiemy zatem, co się stanie, jeśli wyjdziemy z grupy, ale opracowany został także wariant i na taką ewentualność, że udział w mundialu zakończymy na pierwszej fazie. Plan jest więc zrobiony od A do Z. I teraz trzeba koncentrować się właściwie wyłącznie na kwestiach sportowych. Tuż po losowaniu niemal wszystkim w Polsce udzielił się hurraoptymizm, tymczasem dziś wreszcie do kibiców dotarło, że Sadio Mane potrafi znakomicie grać w piłkę, a senegalska kolonia w angielskich klubach jest tak duża i tak mocna, że z polskiej perspektywy możemy o podobnej jedynie pomarzyć. Zaś James Rodriguez jest pewnie jeszcze lepszy, na dodatek ma do pomocy Radamela Falcao, Juana Cuadrado i kilku innych wirtuozów. Mimo to wciąż słyszę, że gdyby nie udało się wyjść z grupy, to byłaby niespotykana katastrofa. Otóż nie byłoby żadnej katastrofy, tylko trzeba byłoby przygotować się do startu w premierowej edycji Ligi Narodów.

 

Czego zatem pan oczekuje po zespole?
Zbigniew BONIEK: - Chcemy oczywiście wyjść z grupy i poważnie zaistnieć na mundialu. Musimy jednak pamiętać, że Senegal to jedna z dwóch najlepszych drużyn w Afryce, Kolumbia – zespół z czołowej czwórki w Ameryce Południowej i ćwierćfinalista poprzednich mistrzostw świata, natomiast świetnie wybiegana Japonia jest najlepsza w Azji. Wszystkie te zespoły na pewno przewyższają Ukrainę i Irlandię Północną, z którymi graliśmy – i wygraliśmy – w pierwszej fazie Euro 2016. Grupa z pewnością nie jest więc łatwa. A już na pewno nie może nastawiać się na bezproblemowy awans do fazy pucharowej na tej podstawie, że byliśmy losowani z pierwszego koszyka...

 

... a stało się tak dlatego, że PZPN oszukał system obowiązujący przy naliczaniu rankingu FIFA.
Zbigniew BONIEK: - Wcale nie! To my byliśmy najbardziej uczciwi ze wszystkich, i to nas chciano oszukać! Proszę mi wierzyć, że to nie PZPN wymyślił porozumienie kartelowe, na mocy którego dziesięć najmocniejszych federacji na świecie przez ostatnie cztery lata mecze towarzyskie rozgrywało wyłącznie między sobą. Dzięki temu na prawach telewizyjnych mogły zarabiać wielkie pieniądze. Dlatego graliśmy na przykład ze Szwajcarią lub Czechami tylko wtedy, kiedy uznawaliśmy, że to dla nas korzystne. Generalnie jednak szybko doszliśmy do wniosku, że więcej zyskujemy, nie rozgrywając spotkań o nic. Adam Nawałka nie chciał zresztą przed meczami o punkty wypadającymi na koniec tygodnia żadnych oficjalnych gier kilka dni wcześniej. Wypracował mikrocykl, który dawał efekty, nie zamierzał więc dodatkowo męczyć podstawowych zawodników. A nie miał też zamiaru organizować w tym czasie sparingów dla drugiej jedenastki. Gdyby jednak do PZPN zwrócili się Włosi, Brazylijczycy, Holendrzy czy Anglicy, zapewniam, że zagralibyśmy towarzysko bez oglądania się na rankingi. Byłby to przecież dla nas dobry biznes i możliwość zdobycia ciekawych doświadczeń.

 

Dlaczego na bazę kadry Nawałki został wybrany hotel Hyatt w Soczi? To nie był pierwszy wybór...
Zbigniew BONIEK: - ...ale właśnie tej bazy chcieliśmy najbardziej! Kiedy wygooglowaliśmy wszystkie ośrodki w Rosji, a zdaje się, że do wyboru na liście FIFA było ich ponad sześćdziesiąt, postawiliśmy sobie następujące warunki: aby nie było stamtąd więcej niż 15 minut na trening, i więcej niż 20 minut na lotnisko. Przy takim zawężeniu kryteriów potencjalnych baz zostało już tylko piętnaście. Z tym, że część hoteli była już zarezerwowanych, ponieważ najlepsze zespoły dokonały tego jeszcze zanim wywalczyły awans. Hyatt w Soczi spodobał nam się od razu, niestety, okazało się, że jesteśmy w kolejce na drugim miejscu. W związku z tym trzeba było wybrać także bazę numer jeden, i tylko dlatego oznaczyliśmy tę w Kazaniu. Miesiąc przed losowaniem grup finałowych okazało się, że możemy wskoczyć na pierwsze miejsce w Soczi, i mieliśmy tydzień na ostateczną decyzję. Sztab reprezentacji zdecydowanie opowiedział się za lokalizacją nad Morzem Czarnym, a warto dodać, że hotel położony jest tuż nad brzegiem, i wcale się nie dziwię. Warunki są tam bowiem dopieszczone, a komfort znacznie wyższy niż w Kazaniu.

 

Ile pięter w Hyatcie będzie do dyspozycji reprezentantów Polski?
Zbigniew BONIEK: - Trzynaste i czternaste piętro będzie kompletnie wyłączone specjalnie dla nas, podobnie jak i piętro drugie, na którym znajdują się restauracje, bary kawowe, a także sale konferencyjne niezbędne do przeprowadzenia odpraw. Jest przestronnie i nowocześnie, nikt nie będzie miał prawa powiedzieć, że coś mu nie pasuje. To mogę zagwarantować.

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~znużonyUżytkownik anonimowy
~znużony :
No photo~znużonyUżytkownik anonimowy
Boniek jest niesamowity. Zmienia opinie w trakcie jednego wywiadu i nawet tego nie zauważa.
Otóż w reprezentacji (według Bońka)Lewandowski jest otoczony doskonałymi piłkarzami i bez nich nie dałby rady. Ale już w Bayernie "ciągnie wózek sam" czyli nie ma tam partnerów do pomocy.
Bońka w wywiadach niesie fantazja i spontan, jest jak Trump, nie pamięta co mówił kilka minut temu, wie co chce powiedzieć w tej chwili. A potem i tak może powiedzieć coś co zaprzeczy wcześniejszym myślom.
Powinien startować na prezydenta, dałby radę, to urodzony polityk.
17 sty 17:06 | ocena:67%
Liczba głosów:6
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Zagloba Użytkownik anonimowy
~Zagloba :
No photo~Zagloba Użytkownik anonimowy
A ja sie boje ze forma kadrowiczów spada . Coraz wiecej grzeje ławę . I nie bedzie sensacji jak nie wyjdziemy z grupy
17 sty 12:26 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~czytajcie ze zrozumieniem!Użytkownik anonimowy
~czytajcie ze zrozumieniem!
No photo~czytajcie ze zrozumieniem!Użytkownik anonimowy
do ~znużony:
No photo~znużonyUżytkownik anonimowy
17 sty 17:06 użytkownik ~znużony napisał
Boniek jest niesamowity. Zmienia opinie w trakcie jednego wywiadu i nawet tego nie zauważa.
Otóż w reprezentacji (według Bońka)Lewandowski jest otoczony doskonałymi piłkarzami i bez nich nie dałby rady. Ale już w Bayernie "ciągnie wózek sam" czyli nie ma
Przeraza mnie to jak wiekszość ludzi w polsce nie potrafi czytac ze zrozumieniem! Boniek nie powiedział, ze Lewy ciągnię sam wózek w Bayernie w sensie, że sam im mecz wygrywa i tylko od niego wyyniki niemieckiego zespołu sa uzależnione, tylko chodziło o jego grę non stop, praktycznie bez zmiennika! O to mu chodziło! Teraz to się mzieniło bo Bayern ściagnął Wagnera.
17 sty 19:33 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii