Z mocną Polską nie będzie łatwo

Rozmowa z Marco Bo, dziennikarzem Tuttosport

UEFA Nations League draw in Lausanne
 źródło: PAP/ EPA

Michał ZICHLARZ: Jak we Włoszech przyjęto wyniki losowania Ligi Narodów?
Marco BO: - Niewiele mówi się i pisze o samym losowaniu, jak i o turnieju. Trochę czasu upłynie, zanim kibice w pełni zrozumieją ideę tej imprezy. Zresztą dziś nie ma wielkiego zainteresowania tym, co dzieje się wokół narodowej reprezentacji. Powód jest oczywisty, brak kwalifikacji do finałów mistrzostw świata. Fani są bardzo rozżaleni, że tak wielki turniej przyjdzie im zobaczyć przed telewizorami. Ważniejsze i ciekawsze rzeczy dzieją się w tej chwili poza piłkarską murawą.

 

Właśnie, jak wygląda sytuacja z wyborem nowego selekcjonera?
Marco BO: - Na razie ważniejsze jest to, co wydarzy się w samym związku. W przyszłym tygodniu są wybory nowego szefa Włoskiej Federacji Piłkarskiej. Poznamy osobę, która będzie kierowała federacją przez najbliższe lata. Potem będzie kwestia wyboru nowego selekcjonera. Po tym, jak ze stanowiska odszedł Giampiero Ventura, rozważane są kandydatury takich szkoleniowców, jak Roberto Manciniego, Fabio Capello czy Carlo Ancelottiego. Na ten moment najwyżej stoją, moim zdaniem, szanse Manciniego.

 

Co we Włoszech sądzi się o reprezentacji Polski?
Marco BO: - Macie w tej chwili dobrą i solidną reprezentację. To w tej chwili zupełnie inny zespół niż jeszcze kilka lat temu. W przeszłości była to drużyna dobrze przygotowana fizycznie i nic więcej. Teraz to zespół o dobrym wyszkoleniu technicznym i taktycznym, tak, że w starciu z wami na pewno nie będzie łatwo.

 

Z tej samej kategorii