„Grosik” o plotkach: Ktoś chce mi zaszkodzić

Kamil Grosicki
 fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Ostatnie dni dla Kamila Grosickiego nie były niczym przyjemnym. Gdy nie wziął udziału w jednym z treningów kadry, w internecie pojawiły się sugestie, że dzień wcześniej zawitał do kasyna i przegrał tam dużą sumę.

Przedstawiciele kadry zaprzeczali tego typu plotkom, a do nich odniósł się także komentator i były reprezentant Polski, Tomasz Hajto, który miał towarzyszyć „Grosikowi” i zawoził go z Poznania do Warszawy na zgrupowanie. – Z żadnym piłkarzem reprezentacji nigdzie nie chodzę. Przyjaźnię się z kilkoma od kilku lat. Doniesienia idioty, który nie potrafi się przedstawić na Twitterze, mnie nie interesują - powiedział Hajto w transmisji na żywo na facebookowym kanale Polsatu Sport. 

 

Przed meczem z Armenią głos w całej sprawie zabrał również sam Grosicki. - Ktoś chce mi zaszkodzić - powiedział na łamach „Super Expressu” reprezentant Polski, a w samym meczu odpowiedział... dobrą grą i szybkim pierwszym golem. Po bramce Grosicki podbiegł do trybun i w kierunku kamer wykonał gest ręką przypominający „gadającą głowę”.

 

Po zwycięstwie z Armenią skrzydłowy odniósł się jeszcze raz do całego zamieszania i nie przebierał w słowach. - Pokazałem taki gest, bo na swoje nazwisko, na miano Turbogrosik bardzo ciężko pracuję. Nie może tak być, że przez jakieś tweety moje nazwisko jest szargane i oczerniane. Chciałem pokazać, że jestem wypoczęty. Byłem po trzydniowym przeziębieniu. Biegało mi się bardzo ciężko. Ale buzowało to wszystko we mnie i cieszę się, że mogłem już w pierwszych minutach pokazać, że "Grosik" jest w formie i myśli tylko o boisku. Na pewno powiem coś więcej o tej sytuacji gdy już awansujemy – stwierdził Grosicki. I dodał. – Czy podejmę jakieś kroki prawne? Ale kogo mam ciągać po sądach? Ja nie jestem człowiekiem, który teraz będzie chciał komuś zrobić krzywdę. Mam po prostu żal, że to było podawane dalej, także w dużych mediach. Uważam, że poważne gazety nie powinny o czymś pisać tylko dlatego, że jakiś kibic coś napisał na Twitterze. A gdyby napisał, że kogoś zgwałciłem, to by ktoś puścił dalej i potem by mówili, że Grosicki jest…. Wiadomo kim. Na boisku udowodniłem, kim jest Grosicki i jak szanuje to co robi – zakończył pomocnik reprezentacji Polski.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~widzUżytkownik anonimowy
~widz :
No photo~widzUżytkownik anonimowy
Kim jest Grosicki masz chłopie farta jesteś zwykłym kopaczem.
7 paź 17:58 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii