Hubert Kostka: Obrona do poprawy!

- Jest w tym zespole wielki potencjał i są szanse, że ta drużyna odniesie sukces w Rosji. Tylko nie dmuchajmy balona, mówiąc i pisząc, że Polacy jadą po mistrzostwo świata - apeluje były bramkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski.

Hubert Kostka
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Druga połowa były dziwaczna. Gdy Czarnogórcy strzelili drugiego gola i był remis 2:2, nie obawiał się pan o awans?

HUBERT KOSTKA: - Wcześniej przeprowadzał ze mną wywiad jeden z radiowców i też użyłem sformułowania „dziwaczna połowa”. Pierwsze 30 minut było rewelacyjne, reszta I połowy - bardzo dobra, ale później - niestety - nasi zawodnicy odpuścili. Gra się wyrównała a obrońcy popełnili błędy, jakie rzadko się zdarzają w meczach międzypaństwowych. Przy stanie 2:2 nie byłem jednak nerwowy, wierzyłem w to, że Polacy awansują na mundial.

 

Kadra przy akcji bramkowej Grosickiego zademonstrowała 29 podań! Imponująca liczba.

HUBERT KOSTKA: - W I połowie nasza supremacja nie podlegała żadnej dyskusji. Polacy świetnie potrafili szybko przejść z obrony do ataku, dokładnie wymieniali piłki. Po pierwszych 45 minutach mogli prowadzić zdecydowanie wyżej. Jest w tym zespole wielki potencjał i są szanse, że ta drużyna odniesie sukces w Rosji. Tylko nie dmuchajmy balona, mówiąc i pisząc, że Polacy jadą po mistrzostwo świata.

 

Nasi obrońcy w niedzielę byli jednak mało skoncentrowani. Jak ocenia pan ich występ?

HUBERT KOSTKA: - Defensorzy mają nad czym pracować. Szwankowała asekuracja, krycie rywali. Cały blok obronny nie tworzył monolitu. Zresztą to nie przypadek, że straciliśmy 14 bramek w eliminacjach. To sporo. Adam Nawałka będzie musiał poprawić grę w tyłach.

 

Na jaką notę zasłużył Wojciech Szczęsny?

HUBERT KOSTKA: - Przy bramkach nie popełnił błędów, nie mógł za wiele zrobić. „Szmaty” żadnej nie puścił. Dlatego należy jego grę pozytywnie ocenić. Zresztą na tej pozycji nie mamy problemów. Łukasz Fabiański to bramkarz na tym samym, wysokim poziomie.

 

Grzegorz Krychowiak powrócił na dwa ostatnie mecze, czyli zmiana klubu z PSG na West Bromwich Albion wyszła mu na dobre?

HUBERT KOSTKA: - Musiał to zrobić. Do PSG poszedł trochę za pieniędzmi, ale gdyby nadal był tam, przeciwko Armenii i Czarnogórze nie zagrałby. To wyszło na dobre jemu, ale także reprezentacji. Polska potrzebuje takiego zawodnika.

 

Robert Lewandowski w niedzielę strzelił kluczowego gola na 3:2. W klasyfikacji najlepszych strzelców reprezentacji Polski już po starciu z Armenią wyprzedził Włodzimierza Lubańskiego. Można ich jakoś porównać?

HUBERT KOSTKA: - Robert to - według mnie - obecnie najlepszy napastnik na świecie. Natomiast nie da się zestawić Lewandowskiego z Lubańskim. Futbol się zmienił, gra się inaczej, a Lewandowski występuje w jednym z najlepszych klubów świata. Włodek nie miał takiej okazji. To dwaj wybitni piłkarze i żadnego z nich nie powinniśmy stawiać wyżej.

 

Dwanaście lat czekaliśmy na ponowny awans reprezentacji na mundial...

HUBERT KOSTKA: - Długo, ale większość zawodników było już w kadrze przy poprzednich trenerach, czyli Waldemarze Fornaliku, a nawet Franciszku Smudzie. Potrzebowali jednak czasu i odpowiedniego prowadzenia. Dojrzeli, a trener Adam Nawałka wiedział, co zrobić, aby kadra grała dobry i skuteczny futbol.

 

Które spotkanie z tych eliminacji najbardziej panu utkwiło w głowie?

HUBERT KOSTKA: - Mecz w Bukareszcie z Rumunią. To było emocjonujące starcie, podczas którego jeden z pseudokibiców rzucił petardę na murawę w pobliżu Roberta Lewandowskiego. Biało-czerwoni zagrali wtedy najlepsze spotkanie podczas tych kwalifikacji. Niedawny mecz z Armenią też był efektowny, ale mimo że Rumunii są w kryzysie, to i tak jest to silniejsza drużyna od Ormian.

 

Polacy zakończyli eliminacje z 28 bramkami w 10 spotkaniach. Liczby robią wrażenie?

HUBERT KOSTKA: - Ofensywę mamy bardzo dobrą, ale powtórzę: musimy zmienić sposób gry w defensywie. Nie można tak wiele tracić goli, i to w tak łatwy sposób.

 

Poza Robertem Lewandowskim i Adamem Nawałką, co jest jeszcze siłą biało-czerwonych?

HUBERT KOSTKA: - Na pewno atutem Polaków są Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki i Piotr Zieliński. Błaszczykowski wrócił do formy, to znowu bardzo ważny piłkarz kadry. Grosicki rozwinął się. Zieliński miał różne spotkania, ale przeciwko Czarnogórcom wypadł bardzo dobrze.

Z tej samej kategorii