Fortuna piłką się toczy. Biało-czerwoni za awans dostali sporo

Ponad pół miliona złotych - tyle zainkasują ci z polskich piłkarzy, którzy rozegrali najwięcej minut i spotkań w eliminacjach rosyjskiego mundialu.

Murawa Narodowy
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

7 mln euro (czyli ok. 8,3 mln dolarów) - tyle UEFA zapłaciła każdej federacji, której reprezentacja wywalczyła awans do Euro 2016. FIFA jest mniej hojna - ale tylko trochę mniej: kwalifikacja do mundialu w Rosji „wyceniana” jest na ok. 8 mln dolarów. Podobnie jak w przypadku mistrzostw Europy, umowa prezesa PZPN z reprezentacją przewiduje, że „do szatni” - ale z pominięciem sztabu szkoleniowo-medycznego, premiowanego osobno - trafi 35 procent tej kwoty. To - w przeliczeniu na złotówki - nieco ponad 10,2 mln złotych.

 

Jak suma owa zostanie rozdysponowana? Zgodnie z przyjętym już w poprzednich eliminacjach systemem punktowym. Mecz w podstawowej jedenastce - to 4 pkt; wejście z ławki - 3; całe spotkanie w roli rezerwowego - 2; rola widza na trybunach - 1. Oznacza to, że jedno spotkanie eliminacyjne - z kompletem zmian to ok. 75 punktów (11x4+3x3+9x2+4x1 - tak to wyglądało w meczu z Czarnogórą). Dziesięć gier to zatem 750 punktów. Przy kwocie 10,2 mln zł, jeden punkt jest więc wart ok. 13600 złotych.

 

Dalej liczenie jest już proste. Maksymalnie - dziesięć gier w wyjściowej jedenastce - zyskać więc można było w minionych eliminacjach ok. 545 tys. złotych. W ekipie Adama Nawałki taki dorobek punktowy wypracował - i taki wpływ na konto „zaksięguje” - duet Robert Lewandowski-Piotr Zieliński. Po piętach - z 39 punktami - deptał im Jakub Błaszczykowski. Na przeciwległym biegunie - z dwoma „oczkami” - plasuje się Filip Starzyński.

 

Dużo to, mało? Oczywiście ocena zależy od „punktu siedzenia”. Przy wysokości kontraktów większości reprezentantów, grających na co dzień za granicą, awans ma wymiar przede wszystkim prestiżowy, a nie finansowy; premie za jego wywalczenie sięgają co najwyżej jednej miesięcznej pensji w klubie. W skrajnym przypadku - czyli Roberta Lewandowskiego - jego maksymalna przecież reprezentacyjna stawka to (jak wyliczyli eksperci finansowi) równowartość... trzech dni pracy w Bayernie!

 

Liczby

2 mln

- tyle dolarów zainkasował PZPN (i pozostałe mundialowe federacje) za awans do finałów MŚ'2006 w Niemczech (tam biało-czerwoni zagrali po raz ostatni w tej imprezie). Od kolejnego mundialu kwota premii od FIFA była już czterokrotnie większa.

 

1,5 mln

- tyle dolarów FIFA „dorzuca” jeszcze uczestnikom turnieju finałowego mistrzostw świata na przygotowania do niego.

Z tej samej kategorii