Damian Kądzior: Marzenia się spełniają

Piłka jest nieprzewidywalna, dlatego trzeba wierzyć i ciężko pracować, bo bez tego niczego nie będzie - mówi skrzydłowy Górnika Zabrze, który właśnie wrócił ze zgrupowania reprezentacji.

Pilka nozna. Eliminacje do MS 2018. Polska - Czarnogora. 08.10.2017
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

To było jedno z największych zaskoczeń ostatnich tygodni. Przed decydującymi meczami eliminacji MŚ z Armenią i Czarnogórą selekcjoner Adam Nawałka zdecydował się na powołanie Damiana Kądziora. W poprzednim sezonie 25-latek należał się wyróżniających się zawodników I ligi. Dla Wigier Suwałki zdobył 14 bramek i zanotował 15 asyst. Latem trafił do Górnika, gdzie z kolejki na kolejkę spisywał się lepiej. Dla lidera ekstraklasy zdobył ważne gole w spotkaniach z Pogonią Szczecin (2:1) i Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (2:1). Do tego dorzucił trafienie w Pucharze Polski, w starciu z Sokołem Ostróda (3:1). Kiedy większość fachowców oczekiwała powołania mającego najwięcej asyst w lidze, Rafała Kurzawy, selekcjoner wysłał je do Kądziora.

 

Michał ZICHLARZ: Jak ocenia pan swój pobyt na zgrupowaniu reprezentacji?
Damian KĄDZIOR: - W samych superlatywach! Dla mnie było to superwydarzenie. Miałem możliwość zobaczenia, jak wygląda wielki futbol, jak funkcjonują najlepsi piłkarze w Polsce, jak to wszystko prowadzi trener Nawałka. To dla mnie bodziec do tego, by być tam częściej, by nie skończyło się tylko na jednym razie.

Jak wyglądało wejście do kadry? Na zgrupowanie jechał pan pierwszy raz, ale na przykład Michała Pazdana zna pan jeszcze z czasów wspólnej gry w Jagiellonii. Ona pana wprowadzał?
Damian KĄDZIOR: - Tak. Z drugiej strony, nie mam 18 lat, by być wystraszonym. Znam Michała Pazdana, Maciek Makuszewski też przychodził i pytał, czy mi w czymś pomóc. Wszyscy są w porządku, zarówno jako ludzie, jak i jako wielcy zawodnicy. Cieszę się, że mogłem być częścią drużyny na tym zgrupowaniu. Było to dla mnie wielkie wyróżnienie.

Odczuwa pan niedosyt, że nie otrzymał pan szansy debiutu?
Damian KĄDZIOR: - Nie. Spokojnie do tego podchodzę. Dziękuję trenerowi Nawałce za każdą chwilę na tym zgrupowaniu. Trener chciał mi, jak to wygląda pokazać od środka. Jeśli będę się rozwijał, to przyjdzie moment, że zagram minutę czy pięć, a w perspektywie może i dłużej. Wszystko niech idzie powoli.

Myśli pan o udziale w przyszłorocznym mundialu w Rosji?
Damian KĄDZIOR: - Warto marzyć, bo marzenia się spełniają, czego jestem przykładem. Następnym celem i marzeniem jest zagrać w tej reprezentacji, a co będzie później, zobaczymy. W piłce rok to bardzo długi okres. W przeciągu trzech miesięcy trafiłem z I ligi na ławkę reprezentacji Polski. Futbol jest nieprzewidywalny. Trzeba więc wierzyć i ciężko pracować, bo bez tego niczego nie będzie. Do tego musi dopisywać zdrowie. Składowych jest wiele, ale mistrzostwa świata to zbyt daleka przyszłość.

Teraz mus się pan przestawić na piłkę krajową. Jak wyglądały dni po zwycięstwie z Czarnogórą?
Damian KĄDZIOR: - Trener Marcin Brosz chciał, bym we wtorek wrócił do klubu, odpoczął od szumu medialnego, nie „żył” tym, że byłem na zgrupowaniu kadry, tylko spokojnie się przygotowywał do meczów o punkty. Reprezentacja jest super, ale trafia się do niej tylko dzięki dobrej grze w lidze. Nie ukrywam, że powołanie do niej otrzymałem dzięki niej, trenerowi Broszowi i kolegom z Górnika. Inną rzeczą jest to, że teraz trzeba wrócić i znowu ciężko pracować, by zasłużyć na powołanie.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Damian...
Szacun i dzięki za słowa pochwał dla trenera Brosza i reszty zawodników Górnika ale...
- Nie tylko w Zabrzu i nie tylko naszemu trenerowi to zawdzięczasz.
Ty na to powołanie zapracowałeś Sam od swojego pierwszego treningu w rodzinnej miejscowości.
Z całą pewnością to że przeniosłeś się do Górnika pomogło Ci ten sukces odnieść szybciej.
Grając w Suwałkach zapewne byłbyś nadal niezauważony przez selekcjonera który jak wiadomo do kadry trał właśnie z Górnika.
A. Nawałka powołał już sześciu zawodników z Górnika czyniąc z nich reprezentantów.
Ty jesteś 7-my - szczęśliwa cyfra :)))
Fajnie że jesteś z nami bo przynosi to korzyści zarówno Tobie jak i naszemu Górnikowi.
Powodzenia. Ino K.S.\G/.K.S. !!!
12 paź 18:45 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii