Z dużej chmury... dwie bramki. Zagłębie pokonane przez Koronę

Dopiero w dogrywce piłkarze Korony udowodnili swoją wyższość nad I-ligowcem z Sosnowca, wygrywając 2:1 po trafieniach Elii Soriano i Mateusza Możdżenia. W dodatkowym czasie grano w strugach deszczu, zaś sędzia musiał na 10 minut przerwać mecz, gdyż mieliśmy prawdziwe oberwanie chmury...

Zaglebie Sosnowiec - Korona Kielce
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

W dodatkowym czasie grano w strugach deszczu, zaś sędzia musiał na 10 minut przerwać mecz, gdyż mieliśmy prawdziwe oberwanie chmury...

 

Grek w ofensywie
Sosnowiczanie mieli w swoich szeregach Tomasza Nowaka, który tradycyjnie walczył za dwóch, ale nie miał jednak należytego wsparcia w innych graczach środka pomocy, gdzie brakowało kreatywnych postaci. Może z wyjątkiem Adama Banasiaka, który ma piekielnie silne uderzenie z lewej nogi, którą często „straszył” Macieja Gostomskiego.
Po drugiej stronie barykady mieliśmy mocno naszpikowaną dublerami Koronę, która w podstawowym składzie miała tylko 3 graczy z ekipy rozpoczynającej w miniony poniedziałek spotkanie w Gdyni. Kielczanie od początku starali się narzucić rywalowi swoje warunki, głównie za sprawą akcji po prawej stronie, gdzie królował ofensywnie usposobiony Grek Angelos Argyris. 23-latek swoje rajdy finalizował mocnymi dośrodkowaniami, jednak nie przynosiło to efektów golowych. Z kolei Zagłębie, które w znacznie mniejszym stopniu wymieniło skład w porównaniu z ligą, korzystało ze swojej ulubionej broni, czyli kontrataku. Ale nie po szybkiej akcji, ale stałym fragmencie gry, a konkretnie rzucie wolnym miejscowi mieli najlepszą okazję w I połowie. Eks-legionista Rafał Makowski nie skorzystał jednak ze swojego wysokiego wzrostu i nie trafił głową w piłkę, mając przed sobą tylko zdezorientowanego Gostomskiego.
Także po rzucie wolnym Korona miała wyśmienitą okazję na otwarcie wyniku. Goran Cvijanović z najbliższej odległości posłał jednak piłkę wprost w czujnie interweniującego Dawida Kudłę.

 

Wywrotki Diawa
W drugiej odsłonie mieliśmy mniejszą duchotę w powietrzu i nieco żywsze akcje na murawie. Zagłębie cały czas szukało swojej szansy w kontratakach, w których główną rolę odgrywał pozostawiony na desancie Alexandre Cristovao. Mimo wielu strat piłki, napastnik z Angoli sprawiał sporo problemów obronie Korony. Szczególnie mało zwrotnemu Djibrilowi Diaw, któremu zdarzały się wywrotki nawet w sytuacjach, gdy nikt go nie atakował... Po przerwie grająca tylko trójką obrońców Korona starała się długo budować swoje akcje, szukając dziur w defensywie gospodarzy. Po długich męczarniach z obu stron, w 78 minucie precyzyjną główką z najbliższej odległości popisał się Elia Soriano, Gdy niemal wszyscy kibice widzieli piłkę w siatce, fantastyczną, obliczoną na intuicję interwencją popisał się Kudła. To dzięki niemu Zagłębie dostało drugą szansę w dogrywce, w której pogoda zafundowała nam kolejne cuda i z nieba spadł ulewny deszcz. W 103 minucie dodatkowego czasu arbiter na 10 minut wysłał piłkarzy do szatni, a po ich powrocie grano już pod dyktando Korony. Po przytomnej główce do siatki z bliska trafił Soriano, zaś w drugiej części, w wodnej kąpieli, przytomnym uderzeniem popisał się Mateusz Możdżeń. Honorowe trafienie Łukasza Nawotki to była bramka na otarcie pucharowych łez...

 

 

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 1:2 (0:0; 0:1) po dogrywce
0:1 – Soriano, 105 min
0:2 – Możdżeń, 110 min
1:2 – Nawotka, 120 min

 

ZAGŁĘBIE: Kudła – Sulewski, Jędrych, Najemski, Wrzesiński (90. Nawotka) – Mularczyk, Cichocki, Makowski, Nowak, Banasiak (71. Łuczak) – Cristovao (103 Lewicki). Trener: Dariusz BANASIK.
KORONA: Gostomski – Argyris (59. Rymaniak), Kovacević, Diaw, Kallaste (46 Cebula) – Kosakiewicz, Burdenski (64. Żubrowski), Możdżeń, Mrozik, Cvijanović – Soriano. Trener: Gino LETTIERI
Żółte kartki: Najemski, Kudła – Burdenski, czerwona: Najemski (107., druga żółta)

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~GordonUżytkownik anonimowy
~Gordon :
No photo~GordonUżytkownik anonimowy
Myślę że czas i pora aby prezes zadzwonił i przeprosił p. Derbina. Nie wiem czy z Derbinem będzie lepiej ale gra Zagłębia z Banasikiem na ławce to tragedia. Gramy na poziomie A klasy ja kopnę dy biegnij. Nie ma ani gry ani wyników. Zagłębie Derbina nawet jak przegrało to po ładnej grze. A teraz nic żenada.
10 sie 22:46 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Mieliście Mandrysza to go zwolniliście.
Teraz chcecie Derbina, hmmm....
Poczekajcie jeszcze trochę to Magiera niebawem będzie wolny .... :)))

A tak na poważnie to ja w Waszym klubie zrobiłbym zmianę u samej góry - na stołku prezesa.
- To tylko takie moje zdanie, a Wy jak uważacie ? Pozdrawiam.
11 sie 05:46 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~pucharUżytkownik anonimowy
~puchar :
No photo~pucharUżytkownik anonimowy
Komedianci z syfnowca. Zasłużony awans Korony.
12 sie 14:24
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii