Męki Podbeskidzia w Radomiu. Awans wyszarpany po karnych

Radomiak Radom postawił piłkarzom Jana Kociana bardzo wysoko poprzeczkę. Mecz bardzo wyrównany i szczęśliwe zakończenie dla Górali. ale dopiero po serii rzutów karnych.

Podbeskidzie
 fot. tspodbeskidzie.pl  /  źródło: Materiał prasowy

Pierwszą dobrą okazję bielszczanie stworzyli sobie już w ósmej minucie meczu, wtedy dynamicznie prawym skrzydłem popędził Szymon Sobczak, zagrał do zbiegającego na bliższy słupek Tomczyka i młody napastnik wypożyczony z Lecha Poznań huknął ponad bramką. Bramki nie było z tej akcji, ale był to dobry prognostyk na dalsze minuty tego meczu, bo ta akcja pokazała, że nowi zawodnicy Podbeskidzia dobrze rozumieją się na boisku.

Bramka padła jednak po stałym fragmencie gry – zaczęło się od rzutu rożnego wybijanego przez Tomasza Podgórskiego, dośrodkowanie trafiło na głowę Bartosza Jarocha, który oddał strzał obok bramki, ale grę przerwał gwizdek. Sędzia Pskit wypatrzył, że w walce o pozycję faulowany był Kamil Wiktorski i podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Podgórski. 
Jednobramkowe prowadzenie bielszczanie utrzymali do końca pierwszej połowy.

Zupełnie inaczej gospodarze rozpoczęli drugą połowę – już w 47 minucie Kamil Cupriak wykorzystał dobra dośrodkowanie z lewego skrzydła i strzałem głową trafił do bramki, dając wyrównanie Radomiakowi.

W 63 minucie dwójkową akcję przeprowadzili Podgórski z Tomczykiem. Sędzia poczekał do końca akcji i dopiero po niecelnym strzale Tomczyka wrócił do brutalnego zagrania stopera gospodarzy Michała Grudniewskiego, który ostro potraktował Podgórskiego, tuż po jego podaniu do Tomczyka. Bez wahania Paweł Pskit wyciągnął czerwoną kartkę i poprosił Grudniewskiego o opuszczenie boiska. Ambitnie gospodarze próbowali jeszcze pojedynczych ataków, ale przewaga bielszczan nie podlegała dyskusji. Gospodarze długimi momentami nie wychodzili z własnej połowy, ale przed bramką Gostomskiego ustawili mur, który stanowił zaporę dla akcji ofensywnych Podbeskidzia. Radomiak bronił się na tyle skutecznie, że pomimo gry w dziesiątkę zdołał doprowadzić do dogrywki. 

Dodatkowe 30 minut wyglądało dokładnie tak, jak końcówka podstawowego czasu gry. Górale nie schodzili z połowy Radomiaka, ale nie potrafili przełamać skomasowanej obrony gospodarzy. Sporo ożywienia wniósł wprowadzony już w trakcie dogrywki Kostorz, który w 115 minucie strzelił na bramkę, a piłka po rykoszecie zmierzała pod poprzeczkę, ale znów refleksem błysnął Gostomski.

Gospodarze czasem dzięki rozpaczliwej obronie, ale też przy walce o wytrwanie do końcowego gwizdka, bo często łapały ich skurcze, zdołali dobrnąć do rzutów karnych. 

W seriach jedenastek lepsi byli Górale,. Rzuty karne pewnie wykonali: Iliev, Wiktorski, Toczyk i Hanzel, a dwa rzuty karne obronił Rafał Leszczyński i Górale awansowali do 1/16 finału PP!

 

 

Radomiak Radom – Podbeskidzie Bielsko-Biała po karnych 2:4 (0:1, 1:1)

0:1 - Podgórski, 26 min (karny)

1:1 - Cupriak, 47 min

 

Radomiak: Gostomski - Jakubik, Grudniewski, Klabnik, Gapczyński (75' Winsztal), Agu, Bemba (68' Filipowicz), Mazan (58' Leandro), Cupriak, Stanisławski, Brągiel.

Podbeskidzie: Leszczyński – Jaroch (98' Kostorz), Wiktorski, Magiera, Moskwik - Hanzel - Sobczak, Rakowski (66' Kozak), Podgórski (66' Iliev), Sierpina - Tomczyk

Żółte kartki: Brągiel, Bemba – Podgórski, Sobczak. Czerwona kartka: 63' Grudniewski

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
~Tomek
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
do ~ciekawski?:
No photo~ciekawski?Użytkownik anonimowy
23 lip 13:53 użytkownik ~ciekawski? napisał
To ten Radomiak taki mocny, że w 10-tkę sobie grał i nie można mu strzelić?
Masz racje ale to początek sezonu a w piłce nie ma faworytów na żadnym szczeblu a szczególnie w pp
23 lip 19:44
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ciekawski?Użytkownik anonimowy
~ciekawski?
No photo~ciekawski?Użytkownik anonimowy
do ~Tomek:
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
23 lip 13:41 użytkownik ~Tomek napisał
Jest praca nie hurraoptymizm pamiętacie Dźwigale na prezentacji on już wtedy był w ekstraklasie
To ten Radomiak taki mocny, że w 10-tkę sobie grał i nie można mu strzelić?
23 lip 13:53
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
Jest praca nie hurraoptymizm pamiętacie Dźwigale na prezentacji on już wtedy był w ekstraklasie
23 lip 13:41
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii