W pierwszym starciu sezonu „Górale” faworytem

- Na pewno ciężar gatunkowy dla Radomiaka nie będzie tak wielki, jak podczas barażów o I ligę – mówi Robert Podoliński, swego czasu pracujący z obiema drużynami, które zagrają o 1/16 finału PP.

Robert Podoliński Podbeskidzie
 /  fot. Paweł Berek  /  źródło: Pressfocus

W sobotę czeka piłkarzy Podbeskidzia, którzy wczoraj zostali oficjalnie zaprezentowani kibicom, pierwszy mecz o stawkę w nowym sezonie. Rywalem „górali” w I rundzie Pucharu Polski będzie zespół Radomiaka Radom. Drużynę tę niedawno, bo jeszcze w przegranych zdecydowanie barażach a awans do I ligi z Drutex-Bytovią, prowadził były trener Podbeskidzia, Robert Podoliński.

 

Dystans się zwiększył
- Trzeba przyznać, że różnica pomiędzy Radomiakiem a Bytovią była znaczna. Powiem nawet, że to była przepaść. Ale to wszystko wiąże się z tym, że generalnie w ostatnim czasie dystans między I a II ligą się zwiększył. Szczególnie ten finansowy. II-ligowcy nie mogą sobie pozwolić na piłkarzy, na których stać I-ligowców. Pamiętam, że kiedy prowadziłem Dolcan Ząbki, nasi zawodnicy zarabiali pieniądze podobne, ewentualnie nieco większe od piłkarzy w niższej lidze. Teraz jest to nie do pomyślenia – wskazuje na różnicę pomiędzy sąsiadującymi ze sobą klasami rozgrywkowymi szkoleniowiec.


Trener Podoliński faworyta w sobotnim meczu w Radomiu upatruje w zespole Podbeskidzia. - Myślę, że różnica między tymi drużynami jest znaczna, ale ona wychodzi przede wszystkim na dystansie całego sezonu. W jednym meczu może wydarzyć się wszystko. Na pewno ciężar gatunkowy dla Radomiaka nie będzie tak wielki, jak podczas barażów o I ligę i to może tej drużynie pomóc. Zespół z Radomia nic nie musi, a może sprawić wielką sensację, jaką byłoby wyeliminowanie Podbeskidzia. „Górale” są jednak na pewno zdecydowanym faworytem – mówi były szkoleniowiec radomskiego zespołu, który po sezonie został zastąpiony przez Jerzego Cyraka.

 

Wrócić nie jest łatwo
W poprzednim sezonie Robert Podoliński z dużą uwagą śledził poczynania Podbeskidzia. - W ekstraklasie nam, mówię o bielskim zespole, z którym pracowałem wcześniej, brakowało nieco jakości. Zresztą ta drużyna, z sezonu na sezon, zawsze walczył o życie. Później przyszły zawirowania z pierwszą ósemką i wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Pierwsza liga nieco zweryfikowała mocarstwowe ambicje bielskiego klubu już w pierwszym sezonie. Podobnie zresztą, jak w przypadku GKS-u Katowice czy Zagłębia Sosnowiec. Zespół nie miał zbyt wielu atutów i po raz kolejny potwierdziło się, jak trudno jest wrócić po spadku. Górnikowi się jednak udało. Drużyna spod Klimczoka bardzo mocno się zmieniła na przestrzeni ostatnich miesięcy i naprawdę trudno powiedzieć, czego można się po niej spodziewać – mówi trener Podoliński, któremu łatwiej jest ocenić szanse Radomiaka. - Jestem przekonany, że Radomiak to obok spadkowiczów z I ligi, a także GKS-u Bełchatów, najpoważniejszy kandydat do awansu na zaplecze ekstraklasy. Ponadto uważam, że któryś z beniaminków może namieszać, jak np. GKS 1962 Jastrzębie. Myślę, że beniaminkowie II ligi są mocniejsi od zespołów, które spadły. W II lidze będzie sporo emocji, myślę, że to będą niezwykle ciekawe rozgrywki – podkreśla były szkoleniowiec zespołów, które jutro powalczą o 1/16 finału Pucharu Polski.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SiwekUżytkownik anonimowy
~Siwek :
No photo~SiwekUżytkownik anonimowy
Podbeskidzie na swojej stronie to ma słabiutki skład
21 lip 21:21 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Tomek TSPUżytkownik anonimowy
~Tomek TSP :
No photo~Tomek TSPUżytkownik anonimowy
W piłce nie ma faworytów
22 lip 13:04
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~obserwatorUżytkownik anonimowy
~obserwator
No photo~obserwatorUżytkownik anonimowy
do ~Siwek:
No photo~SiwekUżytkownik anonimowy
21 lip 21:21 użytkownik ~Siwek napisał
Podbeskidzie na swojej stronie to ma słabiutki skład
jeszcze nie ma aktualizacji, dużo poodchodziło. Ale masz rację, że jest dużo młodych i nikt nie wie, co pokażą. Radomiaka traktują jako sparing przed ligą, więc wg mnie nie są faworytami
22 lip 10:25 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii